W powieści „Po drugiej stronie lustra” Lewisa Carolla, Alicja staje do wyścigu z królową. Mimo, że cały czas biegnie, mijając pędzący wraz z nią krajobraz, wciąż znajduje się w tym samym miejscu. Zdziwiona zadaje pytanie, jak to jest możliwe, że nic się nie zmieniło i nadal znajduje się pod tym samym drzewem? Wówczas Królowa odpowiada, że „u nas trzeba biec z całą szybkością, na jaką w ogóle możesz się zdobyć, ażeby pozostać w tym samym miejscu”. Stwierdzenie to stało się podstawą do stworzenia Hipotezy Czerwonej Królowej, czyli względności postępu. Nie można stać w miejscu. Żeby nie zostać z tyłu, trzeba biec do przodu, ile tylko mamy sił, a skoro na bieganiu znamy się jak nikt inny, to sprawdźmy, gdzie biegnie świat biegowy w 2022 r. 

Going green

Zacznijmy od tego, że wszystkie marki i coraz więcej organizatorów imprez biegowych chcą być eko w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie chodzi już tylko o produkcję odzieży czy obuwia z materiałów biodegradowalnych, ale kompleksowe podejście do wszystkich zagadnień związanych z bieganiem, z pełną odpowiedzialnością społeczną. Dla przykładu podać można tzw. The Conservation Alliance zawiązanym przez 270 firm (w tym Salomon, Merrell, Altra czy The North Face), które opłacają roczną składkę uzależnioną od swoich przychodów, i które to składki w całości przekazywane są organizacjom non-profit zajmującym się ochroną przyrody. W tym roku cztery firmy związane z bieganiem – BUFF, Nuun, La Sportiva i Superfeet – przekazały dodatkowe 5% swojej sprzedaży online w dniach 8 do 14 listopada na coroczną zbiórkę We Keep it Wild. Wspomniana kampania jest okazją dla wybranych firm do wykroczenia poza swoje roczne zobowiązanie i udzielenia dodatkowego wsparcia działaniom sojuszu na rzecz ochrony i propagowania dzikich miejsc. Od momentu powstania w 1989 r. Conservation Alliance przeznaczył na te cele ponad 24 miliony dolarów. 

Green Friday
Green Friday (źr.: https://www.inov-8.com/row/green-friday)

Warto również wspomnieć o tegorocznej akcji Inov-8, która w odpowiedzi na Black Friday zaproponowała akcję Green Friday w walce ze zmianami klimatycznymi, zobowiązując się przekazać 5% od całej sprzedaży online i w sklepach stacjonarnych, dokonanej od 26 do 29 listopada, na odnowę torfowisk. Akcja nosi nazwę „For Peat’s Sake” (od angielskiego słowa „peatland” czyli torfowiska) i szczególnie dotyczy 350-hektarowego terenu w rezerwacie Foulshaw Moss w Wielkiej Brytanii, który ma wielkość około 500 boisk piłkarskich i zatrzymuje każdego roku ponad 5300 ton dwutlenku węgla. „Jako marka jesteśmy zaangażowani w zrównoważony rozwój i jestem dumny z dużych kroków, jakie podjęliśmy w tworzeniu produktów, które trwają dłużej i zmniejszają nasz wpływ na środowisko. Nie jesteśmy idealni, ale cały czas się poprawiamy” – mówi Michael Price, dyrektor operacyjny Inov-8. Lecz przekazywanie kwot na ochronę środowiska to nie wszystko. 

Ślad węglowy

Obecnie sport nie jest już uważany za oddzielony od środowiska, a jego uprawianie skutkuje nieproporcjonalnym zużyciem surowców, zagęszczeniem ruchu, związanym z tym zanieczyszczeniem powietrza, wyczerpującymi się lokalnymi zasobami wody i wyzwaniem związanym z utylizacją odpadów. Jest już praktycznie normą, że wielkie festiwale, ale również coraz częściej mniejsze imprezy biegowe, chcą zostawić najmniejszy lub zerowy ślad węglowy. Ślad węglowy składa się z „całkowitego zestawu emisji gazów cieplarnianych (CO2 lub ekwiwalentu dwutlenku węgla) spowodowanych bezpośrednio i pośrednio przez osobę, organizację, wydarzenie lub produkt„. 

Carbon Footprint Calculator (źr.: https://www.conservation.org/carbon-footprint-calculator#/
Carbon Footprint Calculator (źr.: https://www.conservation.org/carbon-footprint-calculator#/

Pomimo korzyści zdrowotnych płynących z biegania, nie budzi obecnie żadnych wątpliwości, że osoby uprawiające sport często angażują się w praktyki, które generują duże ilości emisji CO2 (dodatkowe pranie, dodatkowy prysznic, produkcja odzieży, obuwia i ich transport itd.). Według badań z marca 2021 r. uczestnik maratonu w Nowym Jorku „kosztuje” 4,3 tony CO2 (sama podróż transatlantycka to 3,5 tony CO2, dlatego wskazuje się, że typowy biegacz może zmniejszyć swój ślad węglowy o 80%, decydując się na udział w lokalnym maratonie). Dla porównania – jedno drzewo wchłania około 4 tony C02, ale przez 40 lat.

To właśnie dlatego od lat UTMB® zapewnia bezpłatny publiczny transport, aby ograniczyć korzystanie z prywatnych samochodów przez biegaczy i związaną z tym emisję zanieczyszczeń podczas imprezy, ale dodatkowo opracowuje plan transportu publicznego dla kibiców i turystów, aby zlikwidować tzw. puste przejazdy autobusów. Od 2018 roku, wzorem Vibram Hong Kong 100, festiwal zrezygnował z plastikowych sztućców czy talerzy zarówno w stosunku do biegaczy, jak i wolontariuszy, wychodząc z zasady BYOU – Bring Your Own Utensils – jeśli chcesz zjeść ciepły posiłek na punkcie, musisz mieć swoje własne naczynia. Zresztą, jest to już pewien standard praktycznie we wszystkich biegach górskich, gdzie już dawno zrezygnowano z plastikowych kubków, a za śmiecenie na szlaku grozi dyskwalifikacja. Najgłośniejsza taka sytuacja w Polsce miała miejsce w 2018 r., kiedy Edyta Lewandowska straciła tytuł Mistrzyni Polski w biegu górskim na ultra dystansie za wyrzucenie na trasie Łemkowyna Ultra Trail dwóch opakowań po żelu. 

Coraz częściej także uliczne biegi mogą stanowić przykład – zeszłoroczny Sanlam Cape Town Marathon, goszcząc ponad 12.000 biegaczy, zdołał zachować neutralność pod względem emisji dwutlenku węgla. Nazywany jest on najbardziej ekologicznym maratonem na świecie, rezygnując z plastikowych kubków na rzecz mobilnych stacji z wodą, w których biegacze mogli napełnić swoje bukłaki wielorazowego użytku. Także mniejsze wydarzenia starają się być neutralne dla środowiska, takie jak Marin County Half Marathon w Kalifornii czy Trail Mix 25k/50k w Minnesocie. Obejmuje to większe wykorzystanie energii słonecznej, korzystanie ze sztućców i talerzy kompostowalnych na bazie kukurydzy, produkowanie koszulek z materiałów pochodzących z recyklingu oraz rezygnacja z plastikowych butelek i pakowania pakietów startowych w plastikowe torby. Przyszłoroczny maraton w San Francisco, pod hasłem Trees not Tees, obiecuje, że w zamian za rezygnację z koszulki posadzi w imieniu biegacza jedno drzewo, a w zamian za rezygnację z koszulki i medalu – aż dwa drzewa.

Koniec z paletami plastikowych butelek.
Koniec z paletami plastikowych butelek.

Wiadomo, że wielkie maratony czy festiwale przyciągają tysiące osób, jednak żadna impreza nie gromadzi tylu ludzi, co Igrzyska Olimpijskie. Wyliczono, że igrzyska w Rio 2016 wyprodukowały 4,5 milionów ton CO2, to dwa razy więcej niż Fifa World Cup w Brazylii w 2014 roku i prawie sto razy więcej niż NFL, NBA i NHL łącznie. Dlatego Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w 2024 roku mają ambitny cel zostać najbardziej zielonymi igrzyskami w historii. Na pierwszy plan wysunięto liczbę 55 – czyli spadek śladu węglowego o 55% w porównaniu do poprzednich edycji (Londyn 2012 i Rio 2016). Oczywiście, nie oznacza to zero, ale 1,5 miliona ton CO2, odnosi się to jednak do „resztkowych” emisji, których nie da się uniknąć, a które zostaną „zrekompensowane”. Międzynarodowy Komitet Olimpijski zobowiązał się więc wnieść wkład w Great Green Wall (sadzenie drzew wszerz Afryki na 8000 km), a w 2021 r. rozpocząć inicjatywę pod nazwą Las Olimpijski, czyli posadzenie 355 tysięcy rodzimych drzew na 2120 hektarach w Mali i Senegalu, gospodarzy Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich Dakar  2026. Niewątpliwie słowa „green” i „the greenest” zdominują przyszłe lata w sporcie.

Las Olimpijski (źr.: https://olympics.com/ioc/news/ioc-reveals-details-of-its-olympic-forest-project).
Las Olimpijski (źr.: https://olympics.com/ioc/news/ioc-reveals-details-of-its-olympic-forest-project).

Zielone, choć białe, obuwie

Skoro już wspomniałam o śladzie węglowym, jaki pozostawia biegacz, to warto dodać o niezwykłym sojuszu dwóch firm – adidas i Allbirds w maju tego roku postanowiły dążyć do bezprecedensowego wspólnego celu: stworzenia butów do biegania o najniższym na świecie śladzie węglowym. Tzw. Futurecraft.Footprint to but jak każdy inny (choć o imponującej wadze 154 g), jednak jego ślad węglowy wynosi tylko 3 kg CO2 na parę, gdy tymczasem standardowy but „kosztuje” średnio od 12,5 do 13,6 kg dwutlenku węgla (z czego 68% generuje proces produkcyjny). Dodatkowo większość butów zbudowana jest z nieulegających biodegradacji tworzyw sztucznych, takich jak pianka EVA czy poliester, które mogą przetrwać na wysypisku nawet 1000 lat, tymczasem w samej tylko Wielkiej Brytanii w jednym roku wyrzucanych jest 300 milionów par butów. Mając to na uwadze, adidas i Allbirds zamienili piankę na bazie ropy naftowej na piankę z recyklingu i trzciny cukrowej, a cholewkę wykonali w 70% z materiałów pochodzących z recyklingu, a w 30% z materiału pochodzącego z pulpy drzewnej. Futurecraft.Footprint jako concept shoe rozesłano do 100 osób, większa premiera nastąpić ma pod koniec 2021 r., a ogólnodostępne wydanie odbędzie się na wiosnę 2022 r., jednak cena nie została jeszcze potwierdzona. 

Adidas Allbirds Futurecraft.Footprint (źr.: https://www.highsnobiety.com/p/allbirds-adidas-futurecraft-footprint-release-date-price/).
adidas Allbirds Futurecraft.Footprint (źr.: https://www.highsnobiety.com/p/allbirds-adidas-futurecraft-footprint-release-date-price/).

Warto również wspomnieć o Cyclone spod znaku On Running. Cyclone to usługa oparta na subskrypcji – rejestrując się na dedykowanej platformie i płacąc miesięczny abonament (dokładnie 25 funtów), dostajesz buty Cloudneo i po przebiegnięciu 600 km lub po 6 miesiącach możesz zażądać nowej pary, a On Running ci ją dostarczy. Jednocześnie wysyłasz do nich swoje stare obuwie, które zostanie w 100% rozłożone i zamienione na surowce do nowych produktów (zero waste). Cloudneo pojawi się u pierwszych subskrybentów już w lecie 2022 r. Jego cholewka zostanie wykonana z jednego kawałka przędzy i pozyskana z ziaren rącznika, nie będzie również kolorowana żadnymi barwnikami. Jak reklamuje go On, jest to but, który nigdy nie będzie twoją własnością. „Stworzenie buta w pełni nadającego się do recyklingu to jedno. Poszliśmy o krok dalej. Chcieliśmy pokazać, że zrównoważony rozwój i wydajność mogą iść w parze” – mówi Olivier Bernhard, współzałożyciel On. Dokonując szybkiej matematyki, za 300 funtów rocznie można mieć dwie nowe pary butów, co oznacza 150 funtów za parę (około 840 zł) i dzisiaj jest ceną dość typową dla zaawansowanych technicznie butów sportowych, ale ze znaczną dodatkową korzyścią w postaci pełnego recyklingu. 

Cloudneo Cyclone (źr.: https://www.on-running.com/en-us/products/cloudneo).
Cloudneo Cyclone (źr.: https://www.on-running.com/en-us/products/cloudneo).

Salomon już od wiosny posiada w swojej ofercie buty w całości nadające się do recyklingu – model Index.01. Firma ta już dawno zauważyła, że buty to bardzo złożony produkt do recyklingu, ponieważ zazwyczaj składają się z wielu różnych materiałów: skóry, pianki EVA, gumy, TPU, poliestru, poliamidu, a skoro nie ma dobrego sposobu, aby to wszystko rozdzielić po zakończeniu użytkowania, buty często kończą po prostu na wysypisku śmieci. Tworząc Index.01, postanowiono połączyć więc tylko dwa materiały – piankę wykonana z TPU wypełnioną azotem, którą nazwano INFINIRIDE i którą po zakończeniu użytkowania obuwia można zmielić na drobne kawałki, a następnie ponownie przetworzyć. Cholewka i nici łączące ją z podeszwą zrobione są natomiast z poliestru z recyklingu. Po wykorzystaniu obuwia, cholewkę oddzieli się od podeszwy, zmieli to wszystko na drobny granulat, i po połączeniu ze świeżym TPU wykorzysta przy produkcji butów narciarskich marki Salomon Alpine, które będą dostępne w kolekcji zimowej w 2022 r.

Jeśli jesteś właścicielem obuwia Index.01, po zużyciu możesz je bezpłatnie odesłać do punktu zbiórki. Prezes firmy Salomon, Michael White, powiedział: „Entuzjastyczne podejście naszych pracowników do projektu Index.01 jest odzwierciedleniem tego, co słyszymy również od naszej lojalnej społeczności entuzjastów ruchu na świeżym powietrzu. Pragną oni, aby marki, takie jak Salomon, szukały bardziej zrównoważonych sposobów rozwijania produktów. Jesteśmy dumni z tego, że zaprojektowaliśmy buty biegowe nadające się do recyklingu i charakteryzujące się parametrami, których konsumenci oczekują od firmy Salomon„. Polska cena tego buta to 869 zł. 

Salomon Index 0.1 (źr.: https://www.salomon.com/pl-pl/blog/index01).
Salomon Index 0.1 (źr.: https://www.salomon.com/pl-pl/blog/index01).

Tworzenie butów do biegania, które można poddać w 100% recyklingowi i które zostawiają mały – choć docelowo będzie to zerowy – ślad węglowy, to z pewnością trend na 2022 rok, jeśli poczyta się wywiady z twórcami Index.01, Cyclone i Futurecraft.Footprint. Nie da się ukryć, że odkrywając nowe możliwości, świetnie się przy tym bawili, ale jednocześnie kompletnie zmienili swoje spojrzenie na to, jak wygląda produkcja. Projektantka adidas Future, Florence Rohart, powiedziała, że współpraca z Allbirds to była świetna nauka i wyzwanie dotyczące tego, jak można poprawić ogólny ślad węglowy. Natomiast Hana Kajimurt z Allbirds dodała: „zbyt długo utrwalaliśmy pomysł, że albo wybierasz produkt zrównoważony, albo taki, który tobie pasuje. A to jest po prostu zły kompromis, który oferujemy klientom. Nie ma żadnego powodu, dlaczego nie można by połączyć tych dwóch rzeczy”. Współtwórca Allbirds, Tim Brown dodaje: „zmiany klimatu to globalny problem, który nie zna granic, nie będzie czekał na nikogo i będzie wyzwaniem dla wszystkich„. Można się więc spodziewać, że w 2022 roku „going green” i „zero waste” będzie najlepszą reklamą dla marki i dla sportowej imprezy.  

Bill Gates “Jak ocalić świat”, strona 9, Wydawnictwo Agora 2021
Bill Gates “Jak ocalić świat”, strona 9, Wydawnictwo Agora 2021.

Czy klient to nasz pan?

I ma to kolosalne znaczenie, skoro liczba osób biegających ciągle rośnie. Według przeróżnych raportów, w Stanach Zjednoczonych w 2021 r. aż 50,7 milionów osób deklaruje się jako biegacze, z czego połowa biega regularnie. Aż 71% osób twierdzi, że uprawia ten sport dla zdrowia. I uwaga, każdy biegacz posiada średnio 6,2 pary butów do biegania. Wiedzą o tym wszystkie marki. Znają także badania, które mówią, że 93% biegaczy planuje kupić nowe buty do biegania w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy i że każdy biegacz wydał w ostatnich miesiącach średnio 130 euro na jedną parę obuwia, a kupił ich co najmniej trzy. W związku z tym, choć oczywiste jest, że wszystkie marki w 2022 roku zamierzają skoncentrować się na wywieraniu wpływu na cele społeczne i środowiskowe, to jednak w pierwszej kolejności podejmą szereg działań na rzecz zatrzymania klienta, zdobycia nowego klienta i zbudowania własnej globalnej społeczności biegaczy. 

Brooks deklasuje Nike na rynku biegowym dla kobiet.
Brooks deklasuje Nike na rynku biegowym dla kobiet.

Rok 2022 przyniesie więc, jak można się spodziewać, sporo rywalizacji między firmami, tym bardziej że już w upływającym roku nastąpiło na rynku kilka znaczących przetasowań. Na przykład, w Stanach Zjednoczonych, Brooks zdetronizował Nike z pierwszego miejsca na rynku kobiet, jednocześnie notując wzrost przychodów na całym świecie w okresie od stycznia do września 2021 r. na poziomie 43,5%. „Ponad 20 lat temu założyliśmy się, że jeśli postawimy biegacza w centrum wszystkiego, co robimy – dostarczając produkt, którego potrzebują, a następnie celebrując wiele powodów, dla których biegają, i pozytywną energię, jaką z tego czerpią – moglibyśmy stać się wiodącą marką”, mówi Jim Weber, dyrektor generalny Brooks. „Z niecierpliwością czekamy na przyjęcie większej liczby osób do społeczności biegaczy, gdy zamykamy 2021 i wkraczamy w nowy rok”. 

Czy ta rywalizacja będzie oznaczać, że buty do biegania będą tańsze? Niestety, nie mam dobrych wieści. Jedynie Matt Powell (wiceprezes grupy NPD, specjalista branży sportowej) dostrzegł, że nie wszyscy biegacze są tak zaangażowani w sport, że potrzebują wręcz „przebudowane” obuwie. Nie należą do elity, nie startują w zawodach, biegają trzy razy w tygodniu i nie szukają obuwia za 150 dolarów, tylko świetną jakość za dobrą cenę. Brawa dla Pana Powella! Jednak nie odnalazłam nigdzie żadnej informacji, aby którykolwiek z producentów obuwia biegowego odpowiedział na dostrzeżony przez Powella problem i zapowiedział tańsze obuwie. Zresztą, rynek butów do biegania jest tak ogromny i z taką tendencją wzrostową, że już w 2019 roku wyceniany był na 14 bilionów dolarów, a na koniec 2026 roku osiągnąć ma 18,25 bilionów dolarów. Jednocześnie, według badań, aż 33% konsumentów uważa zrównoważony rozwój za jeden z trzech najważniejszych czynników decydujących o zakupach, a ponad 60% internautów jest skłonnych zapłacić więcej za produkty ekologiczne. Kto o zdrowych zmysłach chciałby tu cokolwiek obniżać?

Konsumenci są gotowi płacić więcej za produkt ekologiczny
Konsumenci są gotowi płacić więcej za produkt ekologiczny.

Szansą na tańsze zakupy może być natomiast tzw. gospodarka o zamkniętym obiegu, czyli coraz częściej wprowadzane przez firmy produkty do ponownego wykorzystania. Opcja taka jest już od jakiegoś czasu dostępna na Zalando, analogiczny program prowadzi Patagonia i szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych inwestycje spółek w realizację tej trudnej logistycznie oferty sięgną w 2022 r. kilkunastu miliardów dolarów. Dotyczy to również inwestycji w bezpłatne i łatwe zwroty (według badań, trzech na pięciu dorosłych wybiera sprzedawców oferujących bezpłatną wysyłkę zwrotną) i to jest akurat dobra informacja dla nas wszystkich. 

Zalando pre-owned (źr.: https://www.zalando.pl/kobiety-obuwie-sportowe-pre-owned/?order=sale).
Zalando pre-owned (źr.: https://www.zalando.pl/kobiety-obuwie-sportowe-pre-owned/?order=sale).

Świat cyfrowy

Jedno jest pewne – biegaczy przybywa, a każdy z nich ma średnio 6,2 pary butów do biegania w szafie. Ale nie każdy z nich decyduje się na start w zorganizowanej imprezie, tym bardziej że pandemia znacząco zmieniła rynek dla organizatorów. Zmuszeni do przeniesienia wyścigów w świat wirtualny, mniej więcej w połowie 2021 r. mogli ponownie zawalczyć o klienta. Jednak według ostatnich badań, średnie wydatki na marketing i organizację wzrosły ponad dwukrotnie, a 29% organizatorów wydarzeń zgłosiło zmniejszenie poziomu uczestnictwa z powodu pandemii. Co zrobić, żeby ludzie wrócili? Może pójść wzorem San Francisco Nike Women’s Marathon, gdzie każda kobieta dostaje na mecie… naszyjnik od Tiffany’ego? Ten maraton jest tak popularny, że 30.000 biegaczek na starcie trzeba wylosować spośród puli wielu więcej chętnych i to pomimo tego, że opłata startowa kosztuje prawie 200 dolarów. 

Cóż, można z całkowitą pewnością założyć, że wszystko pójdzie w inną stronę. Dla organizatorów wydarzeń pojawiła się w trakcie pandemii dodatkowa konkurencja – treningi online, nie tylko z prawdziwymi trenerami po drugiej stronie ekranu, co również za pomocą dedykowanych aplikacji. Nie da się ukryć, że dla wielu jest to niesamowicie wygodne i mimo możliwości powrotu do tradycyjnych form uprawiania sportu, sporo z nich pozostało przy sporcie „zdalnym”. Jednocześnie otwiera to multum możliwości dla organizatorów imprez, wielu z nich wprowadziło już kompleksowe aplikacje dostosowane do ich własnych wydarzeń, umożliwiających śledzenie swoich najbliższych i łatwą odprawę dla biegaczy (maraton w Chicago czy półmaraton w Poznaniu), czy tak jak Wings For Life – umożliwiające wspólny start wszystkich biegaczy w dowolnym miejscu na świecie. 

Do 2025 roku granica między światem fizycznym a realnym zostanie zatarta.
Do 2025 roku granica między światem fizycznym a realnym zostanie zatarta.

Warto w tym miejscu wspomnieć o platformie Zwift, która od 2014 roku przyciąga kolarzy i triathlonistów, ale także biegaczy. Konto na Zwifcie posiada ponad 3 miliony użytkowników i aż 25% z nich uczestniczy w wirtualnych wyścigach. To na tej platformie w 2020 roku odbyły się pierwsze Mistrzostwa Świata UCI Cycling E-sport (wśród mężczyzn wygrał medalista olimpijski, o dziwo, w wioślarstwie), gdzie kolarze startowali w wirtualnym wyścigu, jeżdżąc na rowerach w swoich domach, a sukces tej imprezy sprawił, że w lutym 2022 roku mistrzostwa odbędą się po raz drugi. Zwift oferuje jednak nie tylko wyścigi, ale podsyła również konkretne plany treningowe. Aby móc z tego wszystkiego korzystać, w przypadku biegaczy wystarczy konto na platformie (14,99 dolarów miesięcznie), bieżnia i Run Pod (37,99 dolarów). Osobiście bardzo lubię korzystać z tej platformy, choć nie jest w stanie zastąpić doznań z treningu na zewnątrz i wciąż jest to dla mnie tylko świat cyfrowy, to jednak Światowe Forum Ekonomiczne przewiduje, że do 2025 r. granica między przestrzenią fizyczną a wirtualną na zawsze zostanie zatarta.

Zwift Run (źr.: https://www.zwift.com/uk/get-zwifting#how-to-run).
Zwift Run (źr.: https://www.zwift.com/uk/get-zwifting#how-to-run).

Jak bardzo sport wirtualny rozpycha się niemalże łokciami, niech świadczą nie tylko miliardowe przychody tej branży, ale również to, że nawet Międzynarodowy Komitet Olimpijski zachęca do rozwoju sportów wirtualnych i dalszego angażowania się w społeczności graczy wideo, organizując w tym roku pierwsze w historii licencjonowane, choć niemedalowe, olimpijskie wydarzenie dla wirtualnych sportów fizycznych i niefizycznych – Olympic Virtual Series. Pewnie nawet o tym nie wiecie, ale odbyły się one na przełomie maja i czerwca 2021 r., poprzedzając Tokio 2020 i obejmując pięć dyscyplin (w tym kolarstwo czy wioślarstwo). Co prawda, dzisiaj MKOl mówi, że włączenie e-sportu do igrzysk w 2024 roku jest przedwczesne, jednak 2028 rok brzmi bardzo prawdopodobnie. 

Wchodząc w 2022 r., każda firma, która chce nadążyć za konkurencją, musi uważać na powyższe trendy i połączyć świat fizyczny i cyfrowy, dostrzegając szereg możliwości, które wynikają z tej interakcji. W każdy możliwy sposób. Na przykład, Nike stworzyło Nikeland w grze Roblox, gdzie użytkownicy mogą rywalizować w różnych minigrach oraz oczywiście, wyposażać swoje awatary w produkty Nike. Zresztą już w październiku firma zastrzegła znak towarowy do swojego hasła „Just do it” i słynnego logo w programach komputerowych, obejmujących obuwie i odzież do użytku online i w wirtualnych światach. Świat zmierza w stronę cyfrową czy tego chcemy, czy nie. Musimy więc biec z całych sił, żeby nie zostać w tyle. Ale oczywiście pamiętając o tym, aby zostawić zerowy ślad węglowy. 

Nikeland w grze Roblox.
Nikeland w grze Roblox.

Źródła:

Zapisz się na newsletter i otrzymaj kalkulator zakresów tętna treningowego

>