Wygraj bieg w głowie! Przygotowanie mentalne w dniu zawodów

Partnerzy medyczni TreningBiegacza.pl

Porządne przygotowanie się przed tuż startem w zawodach to potężny mentalny arsenał. Ostatnie dni, a nawet godziny przed biegiem mogą się okazać kluczowe dla biegowego wyniku i Twojej satysfakcji. W takim wypadku warto skorzystać z umiejętności planowania, aby zminimalizować rozproszenia i poradzić sobie z przedstartowym lękiem.

  • Pozytywny dialog wewnętrzny. W trakcie rozgrzewki przypominam sobie o wszystkich przepracowanych interwałach i wybieganiach. Utwierdzam siebie w przekonaniu, że na treningach zrobiłem wszystko tak jak należy. Mowię sobie: „Jestem w dobrej kondycji i gotowy na to wyzwanie. Podołam mu.”
  • Orientacja na cele zadaniowe. Przed każdym biegiem ustalam sobie cel wynikowy – np. czas, który chciałbym osiągnąć. Jednak w dniu zawodów już się na nim nie skupiam. Zamiast tego moja uwaga pochłonięta jest celami zadaniowymi albo związanymi z procesem biegu – np. konkretnymi międzyczasami albo poprawną techniką biegu. Staram się pozostawać w teraźniejszości i myśleć nie więcej niż o jednym celu na raz. I tak jeśli biegnę maraton to na rozgrzewce absorbuje mnie tylko linia startu. Po komendzie startowej tylko pierwsze 5 km (zrobione w określonym międzyczasie) itd. Przebiegam trasę centymetr po centymetrze zamiast martwić się jaki to straszny dystans.
  • Przygotowanie na wszystkie ewentualności. Zastanawiam się co może w trakcie biegu pójść nie po mojej myśli, co może pokrzyżować mi plany. Na każdy z wymyślonych scenariuszy ustalam konkretną taktykę działania. Takie przemyślenia zależą oczywiście od poziomu doświadczenia biegacza, jego aspiracji oraz profilu pokonywanej trasy. Jeśli zrobię z nimi porządek, minimalizuję szanse na to, że cokolwiek zaskoczy mnie na trasie. Wiem, że utrzymam koncentrację i poradzę sobie nawet wtedy, gdy nie każdy szczegół zagra perfekcyjnie.
  • Radość  biegania. Na końcu przypominam sobie o najprostszych i najważniejszych rzeczach, które powinny towarzyszyć mi podczas biegania – radość, dobra zabawa i satysfakcja z pokonywanej trasy! Owszem, może to i banał, ale w ferworze przygotowań i mętliku przedstartowych emocji łatwo można o tym zapomnieć.