Korzystaj wygodnie z naszego serwisu dzięki najnowszej aplikacji mobilnej dostępnej na Twojego Iphone’a i I’Pada!

Zamknij

Syndrom suchej paszczy

Syndrom suchej paszczy

Rytmiczne uderzenia butów o podłoże wprowadzają niejednego biegacza w trans. Jest to stan, w którym nie ma rzeczy niemożliwych, a przyszłość jest w pełni opisana zaplanowanymi działaniami. Po głowie błądzą obrazkowe przemyślenia, oddalając duszę od mąk kolejnych ciężkich kilometrów. Ciepły i delikatny piasek między palcami, palmy rozpościerające się nad głową, lazurowe morze… górski strumyk… osiedlowa sadzawka… szlauch sąsiadki z lodowatą wodą…

Twoje skojarzenia wędrują w podobną stronę? Być może, podobnie jak wiele innych osób, cierpisz na syndrom suchej paszczy biegacza!

Uczucie palenia w buzi, suchość w gardle, spierzchnięte usta to znak, że coś się dzieje. Ten naoczny sygnał z wnętrza organizmu to efekt zaburzenia równowagi w jego funkcjonowaniu. Jako, że gospodarka wodno-elektrolitowa w każdym zakamarku ciała biegacza jest bardzo dobrze zarządzana, efekty odwodnienia dostrzeżesz na wielu polach. Oprócz dobrze znanych mroczków przed oczami zauważyć można również ograniczenie produkcji moczu, zmniejszenie ilości łez jak również śliny w jamie ustnej.

Zastanawiałeś się kiedyś czy ślina, która poza ułatwieniem żucia i połykania suchych pokarmów, ma jeszcze jakieś dodatkowe funkcje? Obstawiam, że jeżeli nie jesteś po „biol-chemie”, Twoje zainteresowania błądziły w innych obszarach nauki. Jej obecność jest tak oczywista, że dopiero podczas biegu z lepiącymi ustami zacząłeś doceniać jej znaczenie. Co zaskakujące, to ona pomaga we wstępnym trawieniu gryzionego pożywienia, chroni zęby przed próchnicą, a co najważniejsze - zapobiega infekcjom bakteryjnym i rozwojowi grzybów. Warto zatem zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy, by przeciwdziałać zmniejszonej produkcji śliny w jamie ustnej.

Rozpoczynając walkę z uczuciem krwawiącego gardła podczas treningu, zacznij od prawidłowego nawodnienia. Pamiętając, że każdy człowiek jest indywidualną jednostką, stosuj dostępne schematy nawadniania z rozwagą. Dostosuj wybrany przez siebie plan do własnych możliwości. W zależności od długości i intensywności czekającego Cię wysiłku fizycznego, zabierz ze sobą zwykłą wodę mineralną albo napój izotoniczny. Chcąc czuć się bardziej komfortowo, jak również chcąc nawilżyć śluzówkę, bierz małe łyki wody, rozprowadzając ją po całej jamie ustnej. Nie rób tego samego z napojem izotonicznym – w jego składzie jest dużo cukru, który zalegając długo między zębami przyczynia się do powstawania próchnicy. Unikaj kofeiny, która dodatkowo przyczynia się do dehydratacji organizmu. Wyeliminuj ze swojej diety albo posiłków sąsiadujących czasowo z treningiem kawę, herbatę, colę i napoje energetyzujące. Pamiętaj, że alkohol i tytoń dodatkowo wysuszają śluzówkę jamy ustnej.

Innym sposobem na zwiększenie poziomu nawilżenia w ustach jest żucie gumy. Stymuluje ona naturalny proces rozpoczynający trawienie – produkcję śliny przez ślinianki. Wybierając tę opcję szczególnie uważaj, by nie połknąć lub nie zachłysnąć się gumą.

Kontroluj swój oddech. Ćwiczenia prawidłowego i rytmicznego oddychania (tak, to również często partolimy na co dzień…) pozwalające pobierać wystarczającą ilość tlenu, pomogą Ci uniknąć pojawienia się lepiącej i ciągnącej śliny. Ponadto - mierz siły i warunki atmosferyczne na zamiary. Wykonuj ćwiczenia dostosowane do własnych możliwości i rozsądku. Treningi w temperaturach tropikalnych (powyżej 30 stopni) powodują znaczną utratę wody, co prowadzi do odwodnienia. Jeżeli dopiero zaczynasz swoją przygodę z bieganiem, ćwicz w chłodnym miejscu, stopniowo zwiększając intensywność wykonywanych treningów.

Jest wiele czynników, które składają się na udany trening. Jak widać każdy dystraktor może zaburzyć sielankę pokonywanych kilometrów. Nie pozwól suchej paszczy przejąć kontroli nad resztą Twojego ciała. Bądź zawsze przygotowany i pozytywnie nastawiony do czekającego na Ciebie dystansu!

Zamknij

Kategorie