Korzystaj wygodnie z naszego serwisu dzięki najnowszej aplikacji mobilnej dostępnej na Twojego Iphone’a i I’Pada!

Zamknij

Drużyna Szpiku - cele, oczekiwania, marzenia - wywiad z Dorotą Raczkiewicz

Drużyna Szpiku - cele, oczekiwania, marzenia - wywiad z Dorotą Raczkiewicz

W jednym z ostatnich artykułów przedstawiliśmy wam niebywałą grupę znaną pod nazwą Spartanie dzieciom. Dziś chcemy zaprezentować ludzi równie wspaniałych, którzy są gotowi za darmo nieść pomoc potrzebującym. Zobacz, że ty również możesz zasilić ich szeregi i stać się potencjalnym dawcą.

Bieganie w Polsce stało się tak popularne, że na linię startu przyciąga całą rzeszę nie tylko sportowców, ale i kibiców. Jest to zatem doskonała okazja, by wyjść do ludzi i coś im powiedzieć, pokazać. Co takiego? Cel, dla którego warto wyciągnąć rękę i pomóc. Pomagać może każdy. Na wiele sposobów. Wystarczy odrobina chęci i dobrego serca. Tych serc okazuje się, że jest cała masa! Wystarczy rozejrzeć się, ile jest wokół nas różnych fundacji, stowarzyszeń i grup charytatywnych. Wśród nich jest jedna szczególna, która działa na wielu frontach. Biegają, pływają, ścigają się w bike maratonach, śpiewają...a przede wszystkim zabiegają o ludzkie życie! Chcą dotrzeć wszędzie, gdzie się da. Bo tak naprawdę, nigdy nie wiadomo, gdzie i kiedy będzie potrzebna pomoc. O tym, jak prężnie działają miałam okazję przekonać się osobiście. Jak? Startując w ubiegłorocznym poznańskim maratonie, jako jedna z nich. "Drużyna Szpiku" - bo o nich mowa - robi naprawdę ogromną robotę! A "szpikowe" koszulki są widoczne niemal wszędzie. Dziś mam okazję rozmawiać z Dorotą Raczkiewicz - Prezes Fundacji „Drużyna Szpiku”, która przybliży nam cele i zasięg swoich działań.

Kim jest Anna Wierska? Wasza Fundacja jest nazwana właśnie jej imieniem.

Anna Wierska to marzycielka, romantyczka i siłaczka. Walczyła nie tylko z białaczką, brakiem dawcy szpiku, ale przede wszystkim z ludzką niewiedzą i obojętnością. Zamarzyła, by oswoić strach przed oddaniem "kropli krwi". Zamarzyła. Zdążyła zarazić nas swoimi marzeniami i założyć Fundację Dar Szpiku. A szpik - to szansa na dalsze życie. Ania jej nie dostała. Niespodziewanie zachorowała. A przecież zawsze była aktywna i pełna optymizmu. Naraz diagnoza : ”przewlekła białaczka szpikowa”. Rozpoczęła się walka, badania, chemie i kolejne informacje "w bankach światowych nie ma dla pani dawcy ". Mimo to, nie gasła w Niej nadzieja i wiara, że kolejny dzień przyniesie nie tylko poprawę wyników, ale i informację " pani Aniu, jest". Po roku pojawił się promyk nadziei - dawca z USA. Miał zgodność antygenów, jednak Jego stan zdrowia nie pozwolił na życiodajny przeszczep. "Mój dawca jest blisko, muszę Go tylko znaleźć" - to słowa, które słyszeliśmy każdego dnia. Słowa, które były motywacją do działania. Rozmawiała z młodzieżą , nie bała się im powiedzieć "potrzebujemy Was, możecie zrobić coś ważnego i wyjątkowego, dać życie". Wierzyła, że nawet jeśli Jej życia nie da się uratować, to warto i trzeba robić to dla innych. Fundacja Anny Wierskiej „Dar Szpiku” - to Jej marzenie, a nasze zobowiązanie.

To marzenie kontynuujecie powiększając wciąż jego zasięg. Kto tworzy „Drużynę Szpiku”?

Drużyna Szpiku to grupa wolontariuszy działających bezinteresownie, z potrzeby serca, na rzecz osób chorych na nowotwory krwi w szczególności na białaczkę.

Dzielimy się sobą, naszymi zdolnościami, talentami i umiejętnościami, ale także otwartością, wrażliwością i gotowością do działania na rzecz potrzebujących. Mamy nadzieję, że uda nam się uratować choćby jedno ludzkie życie, a w niejednym sercu rozpalić ogień wiary, że pomoc dla niego na pewno się znajdzie.

W szeregach znalazły się osobistości życia publicznego czy gwiazdy znane ze szklanego ekranu i pierwszych stron gazet. Kapitanem tego teamu został piłkarz Piotr Reiss, wspierają go olimpijczycy: Julia Michalska, Michał Jeliński, Anita Włodarczyk, Aneta Konieczna, Szymon Ziółkowski, Monika Drybulska, sprinter Marcin Urbaś. Silną grupę stanowią artyści pod wodzą aktorki Katarzyny Bujakiewicz, wspieranej przez Magdę Stużyńską, Magdę Steczkowską, Olgę Bończyk, Sylwię Grzeszczak, Macieja Balcara, Meza, Libera Kalwiego, zespół Arka Noego. Do Drużyny Szpiku należą artyści poznańskich teatrów: Wielkiego, Polskiego, Animacji i Nowego, a także śpiewacy Poznańskiego Chóru Katedralnego, dziennikarze, lekarze, prawnicy i politycy, którym przewodzą Przemysław Pacia Wicewojewoda Wielkopolski i Ryszard Grobelny Prezydent Poznania. W naszych szeregach znajdują się również kolarze, żużlowcy oraz futboliści. Obok znanych nazwisk ten zespół tworzy cały szereg ludzi, na co dzień anonimowych, a w dniu egzaminu z człowieczeństwa stających ramię w ramię z wielkimi tego świata.

Jakie są cele Drużyny?

Gotowość niesienia pomocy to nadrzędny cel naszej Drużyny. Dla jednych będzie to oddanie szpiku, mówienie na czym polega przeszczep, dla innych bieganie maratonów w naszych koszulkach czy organizowanie zbiórek krwi i spotkań w szkołach.

Dla artystów to charytatywny udział w kampaniach społecznych. Wszyscy są potrzebni, bo ta Drużyna to po prostu łańcuch składający się z ogniw. Każde z nich ma swoje zadanie. Na tym polega właśnie wyjątkowość „Drużyny Szpiku” – na różnorodności. Wnosimy do niej to, co mamy najpiękniejszego, co umiemy, robimy i lubimy.

 Oddanie szpiku kojarzy się ludziom z bólem, który tak naprawdę jest niczym w porównaniu do tego, co przechodzą chorzy. Mimo to ludzie boją się tego. Jak ich przekonujecie, by pomagali?

Należy dogłębnie wytłumaczyć, na czym to polega i że to wcale nie boli. Uświadomić jak ważną  rzecz można dać innemu człowiekowi. W końcu i my oraz nasi bliscy też  możemy kiedyś potrzebować szpiku. Wczujmy się wtedy w ich położenie.

Jakie warunki trzeba spełniać, by zostać dawcą?

Aby zostać dawcą należy udać się do najbliższego Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa i oddać tam 10 ml krwi. To nic nie boli, a może uratować komuś życie.

Należy też być zdrowym, nie chorować na choroby zakaźne ani przewlekłe, które eliminują nas z bycia dawcą .

Rejestruję się. Po jakimś czasie dowiaduję się, że mam bliźniaka genetycznego, który potrzebuje pomocy. Co dalej? Jak wygląda cały proces?

W momencie, gdy okaże się, że nasz genetyczny bliźniak potrzebuje pomocy otrzymamy telefon z Poltransplantu. Następnie udamy się do szpitala, aby wykonać niezbędne badania. Jeśli wszystko będzie dobrze, dostąpimy zaszczytu oddania szpiku choremu.

Zdarzają się sytuacje, że ten bliźniak genetyczny po przejściu badań nie jest jednak odpowiednim kandydatem do zabiegu? Co może stanąć na przeszkodzie w trakcie tego całego procesu?

Tak naprawdę, jeśli stan zdrowia dawcy po wnikliwych badaniach jest bez zastrzeżeń, to tylko jego decyzja staje się być kluczową.

Jak się już okaże, że dawca jest w pełni sił i można od niego pobrać szpik – machina rusza. Chory pacjent przed operacją również jest poddawany serii badań, przygotowań. I nagle dawcę zżera strach i się wycofuje… co w takich przypadkach? Może się wycofać? Ponosi jakieś konsekwencje takiej decyzji?

Dawca może się wycofać w każdej chwili. Jednak oddając próbkę krwi, każdy potencjalny dawca powinien być świadomy swojej decyzji. Bardzo często jest on jedynym ratunkiem dla chorego.

Staracie się przekonywać takiego dawcę, by zmienił zdanie?

To naprawdę indywidualna sprawa, ale staramy się  wytłumaczyć czy przekonać, jakie „dobro” można przynieść drugiej osobie. Nie ma nic bardziej cenniejszego niż dać komuś szansę na życie.

Ludzie mają świadomość, na co narażają tych pacjentów? Są uświadamiani w trakcie procesu przygotowawczego?

Tak, są o tym informowani i wiedzą, czym grozi dla biorcy wycofanie się w ostatniej chwili. Organizm biorcy wówczas jest tak wyjałowiony (przygotowany do przeszczepu), że bez podania „nowego” szpiku, pacjent nie ma szans na przeżycie.

Tak naprawdę cały czas musicie szukać dawców. Jest o Was coraz głośniej. Organizujecie kampanie reklamowe. Pokazujecie się w mediach, na imprezach sportowych. Zawsze startujecie jako drużyna. Każdy zarejestrowany może z Wami startować?

Oczywiście, zapraszamy do swojego grona wszystkich tych, którym nie jest obojętny los drugiej osoby. Biegają z nami również osoby, które nie mogą być z różnych powodów dawcami, ale oni także pomagają w inny sposób.

Gdzie jeszcze można Was spotkać?

Trzeba się zastanowić gdzie nas nie ma  :) Staramy się być wszędzie. Szkoły , festyny,  pikniki, zawody sportowe zwłaszcza te biegowe i wiele innych miejsc. Każdy czy to biegacz czy nie biegacz, ale noszący koszulkę Drużyny Szpiku, powinien być na tyle uświadomiony wiedzą, by mógł się z nią dzielić z innymi w razie jakichkolwiek pytań ze strony zainteresowanych.

„Drużynę Szpiku” zasila ogromna ilość artystów znanych nam z ekranów telewizyjnych, którzy dla wielu są w jakiś sposób autorytetem. Swoją twarzą przyciągają większą ilość chętnych dawców? 

Myślę, że na pewno ma to duży wpływ. Zresztą nie tylko artystów, ale i znanych sportowców, jak  i wielu ludzi z autorytetem. Ludzie lubią się identyfikować z artystami :) 

Na maratonach przyciągacie uwagę. Czerwone koszulki „Drużyny Szpiku” widać wszędzie. Na czym polegają Wasze starty? Chcecie być „tylko” widoczni czy macie jeszcze jakiś cel?

Działamy już 5 lat. Przez ten okres namnożyło się tylu biegaczy, że każdy widzący kogoś w koszulce Drużyny  kojarzy już, o co  w tym chodzi. Dla niektórych będzie to być może impuls, żeby się zainteresować, zapytać o szczegóły. Między innymi na tym polegają nasze starty. Razem możemy zdziałać o wiele więcej.

Organizujecie również zbiórki pieniędzy?

Tak, staramy się wspomagać ludzi potrzebujących. Choć głównie skupiamy się na chorych z nowotworami krwi, będących przed lub po przeszczepie. Jednak leczenie to czasami horrendalne  kwoty i chorzy nie mają szans, aby samemu uzbierać takie pieniądze.  My też potrzebujemy pewnej ilości środków, żeby móc działać.

Wywiad ten czytać będzie mnóstwo osób, które, jako biegacze są wytrwali, silni i teoretycznie nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Co by im Pani powiedziała, by zachęcić ich do pomocy?

Warto się nad tym zastanowić. Teraz wydaje nam się, że jesteśmy silni i niezniszczalni. Nigdy jednak nie wiadomo, kiedy to my lub nasi bliscy, będziemy potrzebowali pomocy. Dlatego starajmy się pomagać. To naprawdę nic nie kosztuje.

I tymi słowami zachęcamy każdego, kto chce pomóc. 14. Poznań Maraton już niedługo. Właśnie podczas tego biegu na starcie zjawia się cała Drużyna, która niczym jedna wielka rodzina biegnie zarażając po drodze wszystkich miłością do życia i niesienia pomocy. Jest szansa, aby dołączyć do drużyny i wesprzeć akcję. Więcej szczegółów znajdziecie na stronie Fundacji:  http://www.darszpiku.pl/ lub na Facebook’u:  https://www.facebook.com/druzynaszpiku?fref=ts

Zamknij