Korzystaj wygodnie z naszego serwisu dzięki najnowszej aplikacji mobilnej dostępnej na Twojego Iphone’a i I’Pada!

Zamknij

Bieganie i morsowanie - dlaczego warto? Zbawienny wpływ zimowych kąpieli na ciało biegacza

Bieganie i morsowanie - dlaczego warto? Zbawienny wpływ zimowych kąpieli na ciało biegacza

Sezon coraz mocniejszych treningów przed startami nabiera tempa. Przed licznymi biegaczami pierwsze starty w maratonie, półmaratonie oraz  innych konkurencjach. Dla wielu z nich takie starty są poprzedzone ciężkim sezonem przygotowawczym. W takim momencie organizm jest narażony na kontuzje, które nie są pożądane. Jest on osłabiony, więc bardziej podatny na przeziębienia i choroby, które  w  konsekwencji mogą przekreślić  cały sezon przygotowawczy.

„Zmęczona głowa” również mówi stop. To codzienne wstawanie, myśl, która się przewija przez głowę - „znowu to samo”, nie ułatwia procesu regeneracji. Na to wszystko zdaje się jest lekarstwo w jednej postaci. Zahartowanie organizmu czyli nic innego jak morsowanie.

Definicja morsowania wydaje się prosta. To nic innego jak kąpiel w lodowatej wodzie w jeziorze, rzece, górskim potoku czy też w morzu. Osoba, która praktykuje tenże sport ekstremalny to... zwykło się mówić: mors.

Zbawienny wpływ  morsowania na ciało biegacza i nie tylko

Wiele osób postronnych, obserwujących zażywających kąpieli zimowych biegaczy, puka się w  czoło, a i zapewne nie jeden raz pada określenie: „wariaci”. Być może nie wiedzą one jednak o kilku ważnych rzeczach, a mianowicie wpływie morsowania na organizm ludzki. Pozytywów korzystania z tej przyjemności jest wiele -zarówno dla zwykłego człowieka, ale równiez biegacza. Ta ostatnia grupa zyskuje dodatkowe korzyści  z lodowatych kąpieli.

  1. Zahartowanie ciała to jeden z tych plusów morsowania wspólnych dla obu tych grup. Dzięki regularnemu hartowaniu ciała wzrasta odporność organizmu, obserwuje się lepszą tolerancję na zimno, mniejszą zachorowalność na choroby układu oddechowego - co cenne wśród osób biegających zarówno w ujemnych temperaturach, przy niesprzyjającej pogodzie lub po prostu w mieście, gdzie zanieczyszczenie powietrza jest na dużo wyższym poziomie.
  2. Poprawa wydolności układu sercowo-naczyniowego, lepsze ukrwienie skóry. Wskutek wejścia do lodowatej wody krew wolniej krąży, naczynia krwionośne zwężają się - obserwuje się zaczerwienienie skóry. Zgadza się, nasz organizm  doznaje szoku, centralizuje krążenie stąd wszystkie procesy spowalniają.  Natomiast po wyjściu z wody  dochodzi do powolnego ogrzewania tkanek mięśniowych, naczynia krwionośne się rozszerzają, co przyspiesza z kolei krążenie krwi dając tym samym lepsze ukrwienie tkanki mięśniowej . Dla biegaczy regularnie morsujących  to poprawa  siły mięśniowej wskutek wzrostu elastyczności i napięcia mięśni.
  3. Minimalizacja bólu. Często towarzyszy osobom aktywnym fizycznie  z różnych powodów, jendak najczęściej jest skutkiem mikrourazów, źle przeprowadzonych rozgrzewek przed mocnym treningiem. Hartowanie pozwala wyciszyć  proces bólowy, który nierzadko jest dokuczliwy. Nie oznacza to jednak, że możemy lekceważyć przyczynę bólu - należy oszczędzać kończynę przez parę dni.
  4. Przyśpieszenie procesu regeneracji i rehabilitacji. Takie działanie zimnej wody wspomaga zarówno proces rehabilitacji i regeneracji. Dzięki temu iż odczuwa się mniejszy ból przy dotyku miejsca urazowego (oczywiście po lodowatych kąpielach), czas refrakcji przewodnictwa nerwowo-mięśniowego jest bardziej skuteczny. Miejsca objęte urazem często są opuchnięte i zazwyczaj z reguły stosowane są zimne okłady. A dlaczego nie morsowanie ? Połączenie przyjemnego z pożytecznym. Obrzęk zazwyczaj ulega zmniejszeniu więc zakres ruchów jest większy, a co najważniejsze od dawien dawna wiadomo: zimno zmniejsza proces zapalny toczący się miejscowo.
  5. Wyrzut endorfin. Oprócz korzyści wynikających z pozytywnego działania zimna  na  mikrouszkodzenia, skręcenia, naderwania mięśni, więzadeł - morsowanie pozwala również na wyrzut ogromnej ilości endorfin. Nie spotka się morsa smutnego z przysłowiowym nosem na kwintę. Morsy to ludzie pełni humoru, pogody ducha, naładowani pozytywną energią. Ta ilość endorfin wydzielająca się w trakcie zażywania chłodnych kąpieli pozwala przez długi czas jeszcze cieszyć się pełnią energii.

Czas na pierwsze wejście…

Czas przejść do sedna sprawy, która wielu trapi. Jak się przygotować do morsowanie? Czy wymaga to wiele zachodu? Otóż nie. Fajnie byłoby pozażywać w domu zimnego prysznica, ale nie każdy ma taka opcję. Więc jeśli - biegaczu, biegaczko - chcecie spróbować po raz pierwszy lodowatej kąpieli zacznijcie morsowanie jesienią, kiedy temperatura powietrza jest lekko na plusie, ale możecie śmiało też sprawić sobie tę przyjemność wiosną.

Niezbędnik

To co będzie potrzebne aby zacząć to wspaniała przygodę:

  • ręcznik,
  • skarpety, rękawiczki z neoprenu
  • czapka, ciepłe rękawiczki na zmianę, ciepła odzież, kawałek tekturki lub maty do ćwiczeń aby postawić na nie nogę a nie bezpośrednio na podłożu.
  • ciepły napój, który będzie rozgrzewał twój organizm po wyjściu z wody. 

UWAGA: należy pamiętać o tym aby nie morsować pojedynczo. Warto wziąć na spacer kogoś znajomego i koniecznie telefon komórkowy. Nigdy do końca nie wiadomo jak Twój organizm zareaguje na zimno.

Przed wejściem do wody należy wykonać lekką rozgrzewkę  tak aby nie spocić się a czuć ciepło w stopach. Do wody wchodzi się powoli, ale zdecydowanie. Sens ma zanurzenie się po szyję ale jeśli jest to zbyt trudne na początek, to zanurzanie należy wdrażać stopniowo. Moczenie łokci nie jest obowiązkowe, choć wiele osób tak robi. Czas jaki powinno się spędzić w wodzie nie jest sztywno określony. Największy sens ma szybkie i pewne wejście, zanurzenie, a chwilę potem wyjście. Jeśli natomiast 30 sek. będzie Twoim czasem maksymalnym, to nic złego się nie dzieje. Po prostu organizm potrzebuje więcej czasu aby oswoić się z temperaturą wody.

Biegać przed czy po kąpieli?

Jeśli zastanawiasz się czy lepiej biegać przed czy po morsowaniu, to lepszym rozwiązaniem jest zrobienie przed morsowaniem rozgrzewki typu trucht około 5 km, dla bardziej zaawansowanych nawet 10 km. Tempo jednak bardzo swobodne, by nie zgrzać się za mocno. Natomiast nie jest wskazany intensywny wysiłek fizyczny po wyjściu z wody ze względu na to, że przez nasze naczynia krwionośne przepływać zaczyna dość schłodzona krew, która następnie dociera do serca. W przypadku gdy dostarczymy organizmowi zbyt wysoką dawkę adrenaliny, tętno wzrośnie i przyspieszymy powrót zbyt schłodzonej krwi do serca, co nie jest procesem sprzyjającym. Dlatego też powolny trucht, ciepły napój, ciepłe pomieszczenie i chwila relaksu po morsowaniu są jak najbardziej wskazane. 

Czy morsowanie  jest dla wszystkich? Przeciwwskazania 

Nie dla każdego jednak morsowanie jest wskazane. Istnieją niestety, tak jak w każdej dziedzinie, przeciwskazania. W przypadku morsowania, zaliczyć możemy do nich m.in.: problemy z tarczycą w postaci nadczynności, choroby sercowo-naczyniowe, problemy z pracą nerek, zmęczenie, oziębnięcie, ciąża.

Niech jednak te przeciwskazania nie zniechęcają do spróbowania naturalnego leku na wiele problemów, które biegacze napotykają na swojej drodze. Zacznij choćby wiosną, kiedy woda będzie mieć nieo wyższą już temperaturę niż w zimowej aurze. Potraktuj morsowanie jako etap regeneracji z myślą, iż regularnie stosowane pozwoli podnieść wydolność Twojego organizmu.

Zamknij