Znajdź w sobie siłę – recenzja książki Grzegorza Więcława

Wydawać by się mogło, że jestem idealnym kandydatem do lektury nowej książki Grzegorza Więcława. Nie dlatego, że na co dzień brakuje mi motywacji, ale z powodu mojego specyficznego rozdarcia. Z jednej bowiem strony, niesamowitą niechęć budzi u mnie to, co dzisiaj przyjęło się nazywać “kołczingiem”, a z drugiej – wiem, że optymalnie przygotowany sportowiec dużo zawdzięcza odpowiedniemu nastawieniu i mocnej psychice. Jak zatem w moich oczach wypadła lektura “Ile sił w głowie. Psychologiczny niezbędnik biegacza”?

Mentalne bariery w postaci tremy i obaw przed krytyczną oceną czy – jako druga strona medalu – psychiczne trampoliny, które potrafią pozytywnie odbić się na naszym treningu lub zawodach (np. doskonałe samopoczucie), dotyczą nie tylko sportu zawodowego. Spotykają się z nimi także amatorzy hobbyści, dlatego tak ważne jest byśmy na naszym poziomie potrafili zidentyfikować popełniane błędy i nauczyli się wprowadzać w ich miejsce skuteczne rozwiązania, które pozwolą nam w pełni wykorzystywać fizyczny potencjał wypracowywany na treningach. Do tego właśnie stara się nas skłonić Grzegorz Więcław w swojej książce.

znajdz-w-sobie-sile-recenzja-ksiazki-grzegorza-wieclawa-02

“Przygotowanie jest najlepszym sposobem na budowanie swojej pewności siebie”

Fundamentalne dla tej pracy jest to, że autor już od pierwszych rozdziałów wyraźnie wiąże ze sobą naszą psychiczną i fizyczną kondycję. W sporcie nie może być bowiem mowy o rozdziale tych dwóch kwestii i nie wystarczy “wyobrazić sobie, że jest lepiej”, by tak było. Cegiełki rzeczywistej formy kładziemy bowiem na treningach i pod tym względem “Ile sił w głowie” stawia sprawę jasno – porządne zaplanowanie, przemyślenie i zrozumienie swoich treningów oraz motywacji do biegania w ogóle, pozwala zupełnie inaczej spojrzeć na stojące przed nami wyzwania.

Wielu amatorów trenuje bardzo chaotycznie, co częstokroć prowadzi do wątpliwości, gdy przychodzi moment próby. Mentalny porządek daje z kolei siłę właśnie wtedy, gdy pojawiają się jakiekolwiek wahania. Pierwsze rozdziały poradnika są zatem drogowskazem do tego by już na poziomie “ja jako biegacz” czy “ja jako sportowiec”, poukładać racje, które stoją za naszymi treningami. Racje te będą naszymi mocnymi kartami w chwilach zwątpienia.

- Wystartuj -

“Sportowcy najlepiej funkcjonują wtedy, kiedy ich świadomość jest w całości skupiona na konkretnej chwili”

Łatwo powiedzieć: “skup się na konkretnej chwili”, gdy poza treningami mamy na głowie szereg innych spraw. To zresztą wyróżnia przecież amatorów i zawodowców. My nie zarabiamy na sporcie i nie jesteśmy przez to w stanie poświęcić mu się w całości. Nie zmienia to jednak faktu, że można nauczyć się wprowadzać w stan zawodowego sportowca, gdy szykujemy się na najważniejsze zawody w sezonie lub mamy przed sobą kluczowe treningi przed startem. Techniki, które nam na to pozwolą, wypełniają kolejne rozdziały “Ile sił w głowie”, stanowiąc dla nas kolejny argument w walce o lepsze wyniki.

Te ostatnie nie są jednak jedyną miarą naszego sukcesu. Grzegorz Więcław nie kieruje swojej książki jedynie do tych biegaczy, którzy celują w mocne życiówki i ścigają się do upadłego. Ci, którzy na treningi wybiegają wyłącznie dla lepszego samopoczucia bądź z jakiegokolwiek innego powodu, także znajdą tu miejsce dla siebie.

“Holistyczne podejście do kontuzji powinno integrować interwencje medyczne, fizjoterapeutyczne i psychologiczne”

Część poświęcona kontuzjom to absolutny strzał w dziesiątkę. To przecież w trakcie kłopotów zdrowotnych i rekonwalescencji najczęściej pojawiają się w naszych głowach wątpliwości odnośnie sensu dalszej “zabawy w bieganie”.  W “Ile sił w głowie” znajdziemy wezwanie do tego, by nie tylko nie załamywać się w trakcie kontuzji, ale by wynieść z niej jak najwięcej i wrócić do zdrowia silniejszym. Wskazanie na to, że w trakcie rehabilitacji często możemy pozostać aktywni, a jednocześnie nasze postępy mogą stanowić doskonałą motywację i skuteczną broń przeciw negatywnym myślom, powinno stanowić podbudowę każdego procesu wyjścia z kontuzji.

“Ile sił w głowie” to książka pełna praktycznych porad

Jak z powyższego widać, “Ile sił w głowie. Psychologiczny niezbędnik biegacza” zdobył mnie przede wszystkim swoim realizmem. Nie mamy tu bujania w obłokach i opowieści o tym, że myśli przenoszą góry. Mamy za to autentyczne przykłady z życia biegacza i wartościowe porady dotyczące radzenia sobie z problemami związanymi z uprawianiem sportu. Choć jest to lektura stosunkowo niedługa, znajdziecie tu mnóstwo materiału do przemyśleń i do praktykowania każdego dnia.