fbpx
Kalendarz Ultra Trail 2022 zachwyca i inspiruje.

Ultra Trail 2022 – wyjątkowy kalendarz biegowy [+KONKURS]

A gdyby tak rzucić wszystko i przenieść się w Bieszczady… Albo choć mieć na codzień taką małą namiastkę gór i niesamowitej atmosfery górskich ultra…?

To możliwe. Przez cały 2022 rok towarzyszyć Wam może wyjątkowy i piękny kalendarz Ultra Trail, którego karty zabiorą Was na trasy najciekawszych biegów górskich rozgrywanych w Sudetach, Karkonoszach, Beskidach, Gorcach, Tatrach i Bieszczadach.

Poprzez obiektywy: Jana Haręzy, Piotra Dymusa, Idea Photography, Łukasza Buszka, Ultrazajonca, Walusza Fotografii, Karoliny Krawczyk, From The Sky Roberta Neumana, Fotografii bez miary odkryjesz magię Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego, Biegu Rzeźnika, Piekła Czantorii i wielu innych biegów.

A może Ultra Trail 2022 będzie przypomnieniem Twoich własnych niesamowitych przeżyć z górskich szlaków?

Zimowy Leśnik zdobi grudniową stronę kalendarza Ultra Trail 2022.
Zimowy Leśnik zdobi grudniową stronę kalendarza Ultra Trail 2022.

Ten kalendarz będzie też świetnym prezentem świątecznym dla biegaczy – tych początkujących i tych, którzy niejedne kije złamali i nie jedno kolano pozdzierali na np. Janosiku.

Kalendarz wykonany jest z najwyższą starannością:

  • gruby, kredowy papier,
  • format A2 (około 60 x 40cm),
  • wysoka jakość zdjęć,
  • przy każdym biegu informacja o miejscu rozgrywania, dystansie, przewyższeniach, oraz o najciekawszych miejscówkach na trasach.

Więcej o kalendarzu, podgląd na zawartość i opcję zamówienia znajdziecie na ultratrail.theclimb.pl. Polecamy!

Ultra Janosik to bieg rozgrywany w sierpniu. Klimatyczną fotografię wykonał...
Ultra Janosik to bieg rozgrywany w sierpniu. Klimatyczną fotografię wykonał…

Uwaga, konkurs!

Chcesz zdobyć wyjątkowy kalendarz Ultra Trail 2022? Zapraszamy do zabawy!

Do zdobycia są 3 egzemplarze kalendarza Ultra Trail na 2022 rok. By zgarnąć jeden z nich, wystarczy, że poprzez system komentarzy pod tym tekstem zareklamujesz bieganie na ultra dystansach. Może być to zachęta do biegania ich ogółem bądź do pokonania wybranego biegu. Nagrodzimy najbardziej kreatywne propozycje!  

REGULAMIN

  • wasze zgłoszenia zbieramy do 12 grudnia 2021 – do godziny 23:59 – w komentarzach pod tym wpisem,
  • możesz zamieścić więcej niż jedną propozycję,
  • o zwycięzcach poinformujemy w tym wpisie – najpóźniej do 14 grudnia br.,
  • autorzy 3 najciekawszych zgłoszeń otrzymają jeden z trzech kalendarzy Ultra Trail.

ROZWIĄZANIE KONKURSU

Dziękujemy za udział w konkursie i gratulujemy zwycięzcom: 

  1. Łukasz Bienias
  2. Monika Wu
  3. Janusz Ko

Nagrodzonych prosimy o przesłanie adresu do wysyłki go Gosi: m.walendziewska@treningbiegacza.pl. W tytule wiadomości koniecznie wpiszcie: „KONKURS – kalendarz Ultra Trail 2022”.

Total
0
Shares

(10) Napisz komentarz

  1. Jeśli lubisz na zawodach klepać asfalt w miarę równym tempem, startować w samo południe, zadowolić się kubkiem wody na punkcie odżywczym, to górskie biegi ultra nie są dla Ciebie. Tutaj musisz zwlec się z łóżka czasami w środku nocy, by pojawić się na starcie o czwartej rano. Nie ominie Cię za to spektakularny wschód słońca w przepięknych okolicznościach przyrody. Odetchniesz świeżym górskim powietrzem, będziesz miał czas na kontemplowanie widoków podczas wymagających podejśc. Ogrom i różnorodność zaopatrzenai na punktach odżywczych przyprawi Cię o niewymuszony ślinotok. Takich miłych i wspaniałych wolnotariuszy nie uświadczysz nigdzie. Spotkasz wielu wspaniałych ludzi, z którymi będziesz miał czas pogadać podczas wspólnej podróży w stronę zachodzącego słońca. No i te przepiękne zdjęcia wykonane przez najlepszych fotografów, które zostaną w twoim albumie na zawsze. Serdecznie polecam, ale ostrzegam, że wciąga jak chodzenie po bagnach.

  2. Przyjęłam strategię biegacza „niezłomnego” – sympatyzującego z wyzwaniami, który zainspirowany działaniami Jerzego Górskiego nie zraża się takimi drobnymi niedogodnościami, jak niesprzyjające warunki atmosferyczne. Jak się okazuje większość barier i blokad istnieje tylko w naszej głowie. Z mojej perspektywy bieganie na ultra dystansach nie jest tylko domeną rekreacji ruchowej, prostym środkiem zadbania o własne zdrowie, czy sylwetkę, lecz jest to stan umysłu, nieustanne sprawdzanie siebie i weryfikowanie przyrostu swoich kompetencji (wzrostu wytrzymałości fizycznej i psychicznej). Górski to człowiek legenda, który w wyjątkowy sposób pokazał, że stając do konfrontacji z rzeczywistością czasu, problemami i uzależnieniami każdy bez wyjątku jest w stanie odkryć w sobie mechanizm obronny i zawalczyć o siebie, nawet w tym najbardziej krytycznym momencie życia, gdyż „Jeśli żyjesz, masz dar, dar rozwijania się”. Pasja, która daje nam nieograniczoną wolność, a także jest unikalnym sposobem na wyrażenie siebie może okazać się też naszym uzdrowicielem – nie tylko ciała, lecz też duszy. Jerzy Górski jest tego najlepszym przykładem, gdy po ciężkiej walce pokonał nałóg i zdobył mistrzostwo świata na morderczym dystansie podwójnego Ironmana: 7,6 km pływania, 360 km jazdy na rowerze i 84,4 km biegu. Dokonał tego człowiek, który bodajże przez 14 lat ładował w siebie niezliczoną ilość morfiny i heroiny – człowiek, który dla społeczeństwa był już martwy. Wędrując tym tropem motywacją do biegania na ultra dystansach jest WOLNOŚĆ umysłu, serca i duszy, ponieważ bieganie daje mi całe spectrum możliwości. To osobliwy przewodnik po rzeczywistości, mój środek ekspresji i forma wyrażania siebie – twór wyjątkowy. To wiwisekcja duszy, intymna konstelacja symboli, wzorców uczuciowych, swoisty portret uzewnętrznionych pragnień, zwątpień, rozczarowań i miłości, indywidualna sztuka emocji.

  3. Zachęcam do biegania biegów ultra. Zwłaszcza tych ultra w górach. Kiedyś myślałem o tych co biegają po 100 km, że to jakieś cyborgi. Ale sam się już niejednokrotnie przekonałem, że da się. I już wiem, że nie trzeba być cyborgiem żeby to osiągnąć.
    Emocje podczas takiego biegu są tak skrajne i niespotykane na co dzień, że trudno je sobie tak realnie wyobrazić siedząc na kanapie. Począwszy od obaw przed i na początku biegu, poprzez chęć krzyku i płaczu podczas niemocy jaka ogarnia w kryzysie, aż do euforii na mecie oraz w miejscach, gdzie kibice dają z siebie wszystko żeby zmobilizować zawodników do dalszego wysiłku.
    Na punktach odżywczych uśmiechnięci wolontariusze, którzy traktują jak VIP-a, w wioskach “lokalsi”, którzy z niedowierzaniem kręcą głową zastanawiając się “jak można tyle biegać”. Po drodze często piękne widoki, wschody i zachody słońca, czasem deszcz, czasem mgła, a nierzadko ogrzewające lub wręcz parzące piękne słońce.
    A kiedy po zawodach następnego dnia wsiadasz obolały do samochodu już myślisz gdzie by tu znowu pobiec jakieś ultra… 🙂

  4. Zachęta do biegania ultra? W ultra nie owija się w bawełnę, więc będzie ostro 🙂

    Może by tak zacząć od pobudki w środku nocy, aby stawić się na start biegu, który ma z założenia trwać ok 20-24 godziny? Dorzuć do tego bąble na stopach, które zaczynają przypominać folie bąbelkową. Niekończące się podejścia, strome i kamieniste zbiegi, a potem tuptanie płaskiego, które też trwa bez końca.

    Generalnie, wszystko wydaje się bez końca, ale jak już jesteśmy na mecie, to NAPRAWDĘ to całe ultra trwało tylko chwilę. I bolało jak cholera. Ale było naprawdę wspaniale. Bo spędziliśmy ten czas z niesamowitymi ludźmi ultra, pojedliśmy przepyszne rzeczy na punktach, a wolontariusze dbali byśmy z pełnymi brzuszkami walczyli o kolejne kilometry. Stopy się zagoją, a po chwili nie będziemy pamiętać o trudnościach na trasie.

    Ultra jest super. Nic tak nie powala i nie uskrzydla jak ultra. Buźka!

  5. Moje początki biegania były bardzo trudne, ponad 110 kg, palenie papierosów i inne niezdrowe nawyki… Pierwsze 3 km ciągłym biegiem to był spory sukces a pierwsza ukończona dyszka asfaltowa niczym pokonanie koronnego dystansu… Od tego czasu minęło około 7 lat… waga spadła, palenie rzucone a w życiu pojawiła się nowa pasja, która wciągnęła mnie całkowicie… ultramaratony górskie!!! Właściwie całe życie obróciłem do góry nogami i obecnie wszystko kręci się wokół gór… treningi, starty i wyjazdy na zwykłe wycieczki trekingowe. Dla mnie kwintesencją biegów górskich są biegi powyżej 100 km, bo tylko wówczas mam na tyle czasu żeby nacieszyć się widokami, dostatecznie zmęczyć, przeżyć kilka kryzysów i z nimi walczyć a na końcu szczęśliwy jak dziecko dobiec na metę 🙂 Ja swoje marzenia spełniam na każdym starcie i życzę tego wszystkim próbującym swoich sił w biegach górskich!!

  6. Moje ultra to tylko 43 km, ale mam szczęście spotykać na swojej drodze wielu ultrasów. Są okazem zdrowia, szczęścia, pozytywnego myślenia, zadowolenia i radości. Przebywanie z nimi to czysta przyjemność, nie ma dla nich żadnych przeszkód, których nie da się pokonać. Może kiedyś będzie mi dane dołączyć do tego grona 🙂

  7. Kiedyś maraton wydawał się być celem tak nieosiągalnym, jak księżyc, na który patrzyło się w nocy. Po przekroczeniu jego mety pojawiają się kolejne marzenia i wtedy naprzeciw wychodzą dystanse ultra. Najpiękniejsze w nich wydaje się to, że można je realizować krok po kroku, dokładnie tak samo, jak na początku biegania w ogóle. Najpierw pierwszy kilometr, później piątka, dycha, połówka i pełny. Podobnie wydaje się być z ultra, choć kilometraż przeraża, zupełnie tak, jak na początku przygody z bieganiem przerażał maraton. I właśnie w tym punkcie wydaję się być teraz, rozmyślam o swoim pierwszym ultra, a obawiam się tak samo jak przed startem w pierwszym pełnym dystansie. I właśnie takie ambiwalentne uczucia prą nas naprzód swojej przygody z bieganiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzednie
City Trail nie poddaje się mimo przeciwności losu.

Przyszłość biegów zależy od Ciebie!

Następne
Podaruj bliskim zdrowie na Święta!

Podaruj bliskim zdrowie na Święta!

Powiązane artykuły