Stawy a nasza dieta

Nie od dziś wiadomo, że kondycja naszego ciała zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Bez względu na to czy będzie to odpowiednia waga, parametry krwi, czy też samopoczucie – sami kreujemy własne ja poprzez to, co jemy, lub jak kto woli – wrzucamy w siebie. Dieta, jakiej na co dzień doświadczamy, ma wpływ na całe nasze ciało – na zęby, kości, mięśnie czy też stan umysłu. Dziś jednak o tym, o czym biegacze nie myślą na co dzień, a co jest bezpośrednio powiązane z naszą sferą ruchową i jej sprawnością – przyjrzymy się stawom.

Kogo mogą dotknąć problemy ze stawami?

Bóle stawów, utrudniające uprawianie ulubionych sportów, a czasem stanowiące przeszkodę nawet w codziennych czynnościach, mogą dotknąć absolutnie każdego. Warto wiedzieć, że nie dotyczą one wyłącznie osób po operacjach czy wyczynowo uprawiających sport. Ta nieprzyjemna dolegliwość może spotkać zarówno osoby prowadzące aktywny tryb życia, jak i na przykład te z nadwagą.  Powody mogą być bardzo różnorodne i skomplikowane, natomiast poradzić można sobie z nimi w trzech prostych krokach.

Po pierwsze profilaktyka

Wiosna to świetny moment na zadbanie o zdrowie i kondycję. Przydługa zima zawsze skłania nas do bardziej kanapowego trybu życia i zakopania się pod kocem. Im cieplej na zewnątrz, tym więcej mamy energii i chęci do życia.  Warto spożytkować je podczas spacerów po świeżym powietrzu lub cięższych treningów. Pamiętajcie jednak, aby rodzaj aktywności był dostosowany do waszych potrzeb i możliwości. Nie chodzi o to, aby się zamęczyć, ale aby utrzymać organizm w dobrej kondycji. Wiosna jest o tyle dobra, że nie jest bardzo gorąco, aby rozpocząć regularne treningi, a podjęcie regularnych ćwiczeń, począwszy od wiosny poprzez jesień, przyzwyczaja do trwania w treningu nawet w ujemnych temperaturach, bez szkody dla zdrowia. Jakakolwiek forma aktywności, zmuszająca nasze stawy do ruchu jest dla nich zbawienna, dlatego też profilaktyka poprzez ruch jest tak ważna. Ruch, tarcie powierzchni stawowych powoduje ich odżywianie i utrzymywanie w optymalnej kondycji.

Po drugie dieta

To, co jesz, ma wpływ na całe twoje ciało. To nie podlega dyskusji. Ktoś mądry kiedyś powiedział – jesteś tym, co spożywasz. Biegacze mają z tym o tyle mniejszy problem, że ich ciała dzięki bieganiu zyskują swego rodzaju „szósty zmysł”, który podpowiada, co powinni teraz zjeść. Wszystko regulowane jest poprzez „chęć”. Chęć do zjedzenia banana, sałatki czy też kotleta z piersi. Tak to właśnie działa u mnie. Gdy jestem przez dłuższy czas pozbawiony biegania – na banany nawet nie spojrzę, natomiast gdy trenuję regularnie – mogę zajadać się nimi w nieskończoność. Wytłumaczenie jest proste – banany zawierają dużo potasu, magnezu, sodu, fosforu, które w wyniku regularnych treningów zużywane są przez organizm w podwyższonych ilościach – stąd też chęć organizmu na to, co w innym okresie roku wcale jakoś szczególnie nam nie smakuje.

Poprzez zróżnicowaną dietę zadbamy o wszystkie parametry naszego ciała. Co jednak jeść, aby nasze stawy utrzymywać w optymalnej formie? 3-4 łyżki twarogu, szklanka mleka, kefiru czy jogurtu dziennie dostarcza pełnowartościowego białka – niezbędnego budulca chrząstki stawowej oraz wapnia, który łącznie z fosforem buduje nasze kości i zęby. Może się jednak okazać, że to nie wystarczy i ból stawów będzie wam wciąż dokuczał. Wówczas warto zrobić kolejny krok i zastosować…

Odpowiednio dobraną suplementację

Suplementacja zawsze jest ostatecznością. Powinniście o tym pamiętać bez względu na to czy brakuje wam magnezu, czy też stawy łupią was przy byle ruchu. Najpierw sprawdzamy naszą lodówkę, później sięgamy po proszki.

Wybierając preparat wzmacniający stawy, zwróćcie uwagę czy zawiera on kolagen. To  najważniejsze białko w organizmie, z którego zbudowane są włókna skóry, ścięgien, kości, chrząstka i pozostałe tkanki łączne. Tylko preparaty z kolagenem, co pokazuje doświadczenie wielu biegaczy, będą odpowiednio skuteczne. Kolagen jest o tyle ważny, że doskonale przenika do tkanki chrzęstnej i działa na nią regenerująco, zwiększając ruchomość i elastyczność stawów, zmniejszając ryzyko przeciążeń i kontuzji stawów oraz podwyższając sprawność fizyczną.

Obecnie z suplementów regenerujących stawy, stricte przeznaczonych dla biegaczy mamy dostęp do 4flex Sport, wzbogacony o L-karnitynę. To substancja, która zwiększa siłę mięśni i wydolność organizmu, a także zapobiega przedwczesnemu zmęczeniu podczas treningu. Dzięki temu pozwala poprawić ogólną kondycję oraz tolerancję na wysiłek. Dodatkowo stymuluje rozpad tkanki tłuszczowej i przyspiesza regenerację mięśni po wysiłku.

Jak długo stosować suplementację

Pierwsze efekty zobaczycie już po kilku tygodniach stosowania, jednak jeśli macie do czynienia z jednostką chorobową – najlepiej jeśli będziecie go regularnie przyjmować przez przynajmniej 6 miesięcy.

Trzy drogi (ruch, dieta, suplementy) do osiągniecia tego samego – zdrowia naszych stawów. Poprzez ruch dbamy nie tylko o same stawy, ale o coś więcej, pielęgnujemy własne ja. Siedzący tryb życia, spadający na łeb na szyję poziom aktywności to najlepsza droga ku temu, aby w jesieni życia musieć wspomagać się suplementacją, a myśląc o tym już teraz, wybór alternatywnych środków jest znacznie bogatszy.