fbpx
fenix hl50 mala zgrabna i mocno swieci 0120150409 0001

FENIX HL50 – mała, zgrabna i mocno świeci!

Zbliża się jesień i zima, a co za tym idzie, dni są coraz krótsze, a trenować trzeba cały czas. Po biegu w Krynicy szybko stwierdziłam, że jeśli chcę nadal trenować i startować w zawodach, gdzie …

Przebiegłam pierwszy w życiu ultra maraton (66 km- Bieg 7 Dolin w trakcie Festiwalu Biegowego w Krynicy-Zdroju) i wygrałam. Ale nie o tym tutaj chcę napisać. Zaraz po biegu zaczęłam wyciągać z niego wnioski, m.in. dotyczyły one oświetlenie w trakcie biegu (czołówki) i właśnie w tym temacie kilka słów ode mnie.

Zbliża się jesień i zima, a co za tym idzie, dni są coraz krótsze, a trenować trzeba cały czas. Po biegu w Krynicy szybko stwierdziłam, że jeśli chcę nadal trenować i startować w zawodach, gdzie niezbędne jest użycie światła, muszę zaopatrzyć się w nowy sprzęt.

W Krynicy bardzo pomogło mi wykorzystywanie „światełek” innych biegaczy i fakt, że znam tamtejsze szlaki jak własną kieszeń (jestem kryniczanką)… gdyby nie to, zapewne nie byłoby tak łatwo. Zaczęły się też jesienne treningi – już nie było innych biegaczy z dodatkowymi światłami i zaczęły się tym samym problemy.

Po przeglądnięciu dostępnych produktów na rynku, mój wybór padł na czołówkę FENIX HL50 i już na początku napiszę, że jestem z niej bardzo zadowolona!

Czołówka przede wszystkim jest bardzo malutka i lekka (57 g bez baterii), a jej dodatkowymi zaletami jest wodoszczelność i odporność na upadki z wys. 1 m. Co w moim przypadku i myślę, że dla innych biegaczy jest bardzo ważne – w końcu nie zawsze biegamy przy idealnej pogodzie!

fenix-hl50-mala-zgrabna-i-mocno-swieci-0120150409-0002

Moc świecenia w trybie turbo to aż 365 lumenów.

Tryby świecenia czołówki:

  • 365 lumenów/285 lumenów * (tryb turbo)
  • 170 lumenów (3 godziny)/150 lumenów (2 godziny)*
  • 60 lumenów (9,45 godziny)/55 lumenów (6,20 godziny)*
  • 4 lumeny (150 godzin)/3 lumeny (110 godzin)*

*przy zastosowaniu baterii AA

Nauczona doświadczeniem, że nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca, już w ten sam dzień wybrałam się na trening w leśne ścieżki i byłam nadal pod wrażeniem, że wszystko jest tak, jak miało być, czyli jest jasno i biega się przyjemnie.

Moje wrażenia

Na początku miałam wrażenie, że ta czołówka mi nie leży, ale była to tylko kwestia przebiegnięcia kilku kilometrów i już się przyzwyczaiłam do elementu łączącego czołówkę z głową. W porównaniu z moją starą czołówką Petzla, ta ma inny system zmieniający kąt nachylenia światła, z którym początkowo miałam problem, ale jak się później okazało, była to tylko kwestia czasu i w tym momencie uważam, że jest on bardzo wygodny. System przełączania światła w różne tryby jest z boku czołówki i nie ma najmniejszych problemów z użytkowaniem i jest o wiele wygodniejszy i lepiej działa niż w innych czołówkach, np. w Petzl tikka.

Oczywiście, wybierając ten produkt,zwróciłam uwagę również na odporność na niskie temperatury. Udało mi się już rozpocząć sezon narciarsko – ski-tourowy, gdzie akurat była okazja skorzystać z czołówki i mnie nie zawiodła! Biegałam z nią przy -10 st. C po tatrzańskich ścieżkach, gdzie również działała bez zarzutów. Fantastycznie sprawdza się również gumka, która bardzo dobrze trzyma i się nie ześlizguje, nawet w trakcie szybkich zbiegów po kamienistych szlakach. Zaletą tej czołówki jest również dodatkowy zapas uszczelek – o-ringów, które znajdują się w komplecie.

Jedyny problem, jaki miałam, to brak opisu w instrukcji – jak wyciągnąć lampkę z elementu mocującego, aby służyła jako latarka. Czynność okazała się bardzo prostu: należy ją delikatnie wyciągnąć z obręczy, ale początkowo się bałam, że coś uszkodzę. Minusem może być brak blokady, dzięki której moglibyśmy mieć pewność, że czołówka nie włączy się w trakcie transportu, ale patrząc na to, że jest to jedna z bardziej uniwersalnych czołówek, myślę, że to można „przeboleć”.

Podsumowując: czołówka doskonała dla biegaczy zarówno górskich, terenowych jak również miejskich. Idealna dla tych, którym zależy również na używaniu jej, kiedy pada deszcz. Dodatkowa zaleta: może posłużyć jako zwykła latareczka.

Gorąco polecam!!!

Razem
0
Shares

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzednie
biegaj i dbaj o forme z canal sport

Biegaj i dbaj o formę z Canal+ Sport

Następne
bieganie z treningbiegacza pl vol 1 popra

Bieganie z TreningBiegacza.pl vol.1

Powiązane artykuły

fotolia 105326853 subscription monthly m
Czytaj dalej

Biegasz z telefonem? To koniec. Chip i bezpłatny dodatek do biegowych aplikacji – rewolucja w bieganiu.

Do tej pory można było podzielić biegaczy na tych, którzy biegają bez urządzeń pomiarowych i na tych, którzy nie potrafią wybiec z domu bez biegowej aplikacji zainstalowanej na smartfonie czy trenujących z bardziej zaawansowanym technologicznie zegarkiem. Okazuje się, że rejestrowanie swojego treningu może mieć znaczący wpływ nie tylko na biegowe wyniki, ale i potreningowy nastrój – możliwość rejestracji swoich wyników, dzielenia się nimi, a tym samym sposobność podjęcia rywalizacji w grupach biegowych, wg psychologów sportu staje się istotnym czynnikiem motywacji. Tworzymy sobie miejsce w biegowej społeczności, stając się tym samym częścią grupy, z którą nie tylko już dzielimy pasję, ale i życie. Bo bieganie to życie – dla wielu bardzo istotny wątek codzienności.