Czołówka Mactronic Maverick – latarka czołowa z funkcją Focus Control

Czołówka Mactronic Maverick
Czołówka Mactronic Maverick
Partnerzy medyczni TreningBiegacza.pl

O tym, co najważniejsze – jak świeci czołówka Mactronic Maverick?

Czołówka ma 4 poziomy mocy świecenia: 510, 240 i 30 lumenów dla trybu ciągłego, wbudowana jest jeszcze opcja mrugania (flash). Czołówka posiada również opcję “Focus control”. Polega ona na tym, że dzięki zamontowanej w latarce soczewce możemy zmieniać szerokość świecenia – od punktowej, aż do szerokiego strumienia światła. 

Obecność tej funkcji sprawia, że można dopasować oświetlenie do sytuacji, w której się znajdujemy – w miejskim parku wystarczy słabsze oświetlenie, natomiast biegając po całkowicie ciemnych, leśnych ścieżkach przyda nam się oświetlenie o większej mocy. Zdecydowanie poprawia to komfort użytkowania czołówki, zwłaszcza kiedy używa się jej w zmiennych warunkach. Poprawia to również nasze bezpieczeństwo na trasach. 

Czołówka Mactronic Maverick
Czołówka Mactronic Maverick

Czołówka zapewnia widoczność do 150 metrów – co może być bardzo przydatne dla tych, którzy tak jak ja, czasami biegają po poboczu na wsi. Im więcej czasu ma kierowca na to, żeby nas zauważyć – tym lepiej i bezpieczniej dla nas. Taka widoczność powinna pokryć potrzeby nawet najbardziej wymagających użytkowników czołówek. 

Bardzo interesująca jest funkcja Motion Sensor Switch – czołówkę można włączać za pomocą ruchu ręką. Wystarczy ustawić odpowiedni tryb (obok przycisku włączania/wyłączania zapali się niebieska dioda) i od teraz tylko przesunąć ręką przed czujnikiem, a latarka się  włączy bądź wyłączy. 

Czołówka Mactronic Maverick
Czołówka Mactronic Maverick

Ile trzyma bateria?

Według danych producenta bateria powinna wytrzymać od 2:30h na najmocniejszym trybie aż do 21h na 30 lumenach. Baterię o pojemności 800 mAh można łatwo naładować za pomocą dołączonego do zestawu kabla micro USB. 

Sklep TreningBiegacza.pl

Kupując u nas, wspierasz rozwój serwisu!

Wytrzymałość baterii w praktyce

Jak życie baterii wygląda w praktyce? Otóż…zaskakująco dobrze. W ramach testu zostawiłem w pełni naładowaną czołówkę z włączonym najmocniejszym trybem świecenia i włączyłem stoper. Czołówka rozładowała się po dwóch godzinach i czterdziestu sześciu minutach – a więc o szesnaście minut dłużej niż podaje producent. Jest to bardzo optymistyczna informacja – raczej nikt z nas nie będzie używać czołówki w trybie najmocniejszego świecenia przez cały czas. Na większość tras wystarczą mniej intensywne tryby świecenia, a więc można wywnioskować, że nawet bez ładowania czołówka powinna wytrzymać nawet dłuższe ultramaratony. 

Czołówka Mactronic Maverick
Czołówka Mactronic Maverick

Wytrzymałość, wodoodporność

Posiada certyfikat IP64, co oznacza, że czołówka Mactronic Maverick jest całkowicie zabezpieczona przed pyłem, a także jest chroniona przed kroplami padającymi pod dowolnym kątem, ze wszystkich stron. Biegałem w niej w deszczu i dalej działa – pomimo drobnej usterki, która dość szybko mi się zdarzyła. Ale o tym za chwilę.

Czołówka Mactronic Maverick wytrzymuje wstrząsy do wysokości dwóch metrów – także powinna wytrzymać wszelkie codzienne sytuacje, jak wypadnięcie z plecaka czy zahaczenie nią o coś. Na pewno jest to duży plus – nieprzewidziana awaria spowodowana deszczem czy też spowodowana w wyniku mechanicznego uszkodzenia, bardzo komplikuje życie podczas treningu czy zawodów. 

Czołówka Mactronic Maverick
Czołówka Mactronic Maverick

Pierwsze wrażenia

Pierwsze wrażenie po wypakowaniu jej z pudełka było bardzo pozytywne. Pasek posiada dodatkowe silikonowe wzmocnienia, dzięki którym jest ona stabilnie osadzona na głowie. Sama czołówka sprawia wrażenie porządnie wykonanej i zbudowanej z dobrej jakości plastiku. Jest też lekka – waży tylko 97 gramów. Jest to kolejny plus – im mniej na głowie, tym lepiej (sprawdza się zarówno w przypadku pracy, jak i codziennego życia).  

Drobny problem z uszczelką

Jednak jak wspomniałem wcześniej – dość szybko pojawił się drobny problem. Otóż przy ładowaniu baterii, kiedy obracałem czołówkę w dłoniach – wysunęła się z niej uszczelka. Nie przeszkadza to w codziennym użytkowaniu, jednak finalnie może wpływać na jej wodoodporność – na pewno byłbym spokojniejszy, gdyby uszczelka pozostała tam, gdzie być powinna.

Czołówka Mactronic Maverick
Czołówka Mactronic Maverick

Jednocześnie – tak jak wspomniałem –  nie przeszkadza mi to w jej użytkowaniu, przynajmniej do tej pory. Nawet z lekko wysuniętą uszczelką, czołówka dalej jest zabezpieczona przed uszkodzeniami i dostaniem się wody czy wilgoci do środka. Możliwe również, że ktoś bardziej sprawny manualnie byłby w stanie rozwiązać ten problem od ręki – mnie się nie udało. 

Jak wyglądały moje odczucia po kilku tygodniach testów Mavericka?

Za pierwszym razem po założeniu czołówki na głowę, miałem wrażenie, że czołówka leży lekko za luźno – pomimo takiego ustawienia paska, żeby był najkrótszy jak to możliwe. Dość szybko jednak przekonałem się, że moje odczucia były błędne, a ktoś kto ją projektował, raczej wiedział co robi. Dzięki silikonowym wstawkom leżała pewnie na mojej głowie, a lekko luźniejsze dopasowanie sprawiało, że mogłem ją komfortowo nosić na głowie przez dłuższy czas. 

Działanie Przycisków

Na początku chwilę zajęło mi przyzwyczajenie się do pozycji przycisku – jednak jest to bardziej kwestia przyzwyczajenia do mojej poprzedniej czołówki, która przycisk miała w całkowicie innym miejscu. Przycisk działa solidnie i nawet będąc w rękawiczkach nie miałem problemu z trafieniem i przełączaniem się pomiędzy różnymi trybami świecenia, włączaniem bądź wyłączaniem lub też regulacją strumienia światła. Biegając po mieście, zdarzało mi się operować przyciskami i pokrętłem kilka razy podczas jednego treningu. 

Czołówka Mactronic Maverick – Dla kogo się sprawdzi?

Jest to niewątpliwie ciekawa propozycja dla wielu biegaczy – natomiast na rynku nie brakuje konkurencji. Dla kogo Mactronic Maverick będzie dobrym rozwiązaniem? 

Czołówka ta sprawdzi się dla:

  • biegaczy, którzy biegają w zmiennych warunkach i potrzebują być w stanie dopasować moc świecenia,
  • tych, którzy pokonują trudne, techniczne trasy – dodatkowy pasek zapewnia lepszą stabilizację i chroni przed osunięciem się czołówki,
  • biegaczy, którzy trenują przy często uczęszczanych drogach bądź w miejscach słabo oświetlonych.

I nie tylko – zapewne jest więcej zastosowań czołówki, na które ja sam akurat nie wpadłem. Czołówkę też testowałem tylko podczas biegania, ale spokojnie może ona również znaleźć inne zastosowanie. 

Podsumowanie – czy będę dalej korzystał z czołówki Mactronic Maverick?

Podsumowując – pomimo drobnego problemu z uszczelką, który nie przeszkadza mi w użytkowaniu czołówki Maverick na co dzień, jestem z niej bardzo zadowolony. Największym plusem jest wygodne dopasowanie na mojej głowie – zazwyczaj kiedy mogę, unikam noszenia czapek czy innych nakryć głowy właśnie z tego powodu, dlatego posiadanie czołówki, która pasuje na moją głowę jest dla mnie ważne. Drugim plusem są opcje dopasowania strumienia światła – nie tylko mocy, ale również szerokości strumienia. Według mnie – każda czołówka powinna mieć taką opcję.