Czas na Ultra – recenzja książki Marcina Świerca

Świat górskich biegów ultra jest pod pewnym względem specyficzny – w zasadzie nie stanowi nowości, choć dopiero wzrasta fala jego popularności. Ale za tysiącami zawodów i potężną rzeszą zawodników, których ściągają do siebie coraz to nowe teamy i federacje, nie idzie równie burzliwa debata na temat treningów w tej dyscyplinie. Jest to szczególnie widoczne w Polsce, gdzie do tej pory nie mieliśmy nawet książki, która podjęłaby poważną próbę rozprawienia się z tym tematem. Niech jednak nie umknie Wam jedno – “do tej pory”.

Co ważne, kaganek oświaty niesie nie byle kto, bo chyba nie znajdzie się człowiek, który zaprzeczyłby temu, że Marcin Świerc jest już w zasadzie ikoną polskich biegów górskich. Ikoną, która w dodatku nie osiada na laurach, ale w każdym kolejnym sezonie stara się przekroczyć swoje granice, przekraczając zarazem granicę kraju, gdy z sukcesami startuje na mocno obsadzonych europejskich ultra-imprezach.

Nie da się jednak zaprzeczyć temu, że za sukcesami sportowymi nie muszą iść sukcesy dydaktyczne, dlatego na książkę “Czas na Ultra – biegi górskie metodą Marcina Świerca” spojrzałem jak na dobrze zapowiadający się podręcznik, a nie spowiedź gwiazdy. Książek, które tworzą mit biegów ultra w końcu nie brakuje – sprawdźcie choćby tu: „Rzeźnik. Historia kultowego biegu” – książka, która zmienia myślenie o bieganiu, czy tu: Ultra. Dobiegniesz dalej niż myślisz – poznaj świat dystansów ultra, a podręczników do treningów – jak już zostało wspomniane – jak najbardziej.

Trenuj z głową, stawiając na długą perspektywę rozwoju

Cieszy fakt, że Marcin przechodzi bezpośrednio do sedna i już po krótkim wprowadzeniu do tematu, docieramy bezpośrednio do części praktycznej. Znajdziemy tu wyjaśnienie podstawowych i tych bardziej skomplikowanych jednostek treningowych, które zostały świetnie uzupełnione wykresami. W sąsiedztwie tych opisów czai się jednak prawdziwa bomba, czyli relacje Marcina z własnych treningów, z których dowiemy się bezpośrednio, jak może wyglądać w rzeczywistości jedna z teoretycznie opisanych jednostek. Dzięki temu łatwiej jest sobie wyobrazić, jak podejść do danego treningu i co powinno się czuć w czasie jego trwania, by był on efektywny i bezpieczny.

czas-na-ultra-recenzja-ksiazki-marcina-swierca-02

Marcin regularnie przypomina też o odpowiednim planowaniu naszego rozwoju jako zawodników, która to rada skierowana jest nie tylko do górskich ścigaczy, ale też – a może nawet przede wszystkim – do amatorów biegów trailowych i ultra, którzy właśnie dzięki przyjęciu dłuższej perspektywy mogą w końcu skutecznie zminimalizować ryzyko kontuzji i cieszyć się sprawnością przez długie lata.

Sezon biegów górskich – jak go zaplanować?

To kolejny z licznych tematów, który w “Czas na Ultra. Biegi górskie metodą Marcina Świerca” jest prezentowany przy akompaniamencie doświadczeń, przykładów i obrazowych tabel. Marcin nie ukrywa przy tym, że jest to kwestia wymagająca wyjątkowo ogólnikowego podejścia, bo bieg biegowi nierówny, a pod hasłem “Ultra” kryje się mnóstwo różnych możliwości. Mimo to nie zostawia nas bez wskazówek, dzięki którym uda nam się rozsądnie przygotować do kolejnych wyzwań.

W ramy tych planów możemy też wpleść wzmacniające ćwiczenia uzupełniające, których prezentację zawiera jeden ze środkowych rozdziałów książki, ale także zmiany dietetyczne, bo i ten temat znalazł w książce Marcina Świerca sporo miejsca. Na całe szczęście nie opiera się on wyłącznie na przepisach, ale w dużej mierze stanowi teoretyczne wprowadzenie do zagadnienia żywienia w sportach wytrzymałościowych. Z rozdziału “Dieta dla biegacza” wyniesiemy więc nie tylko ciekawostki w postaci propozycji dań, ale przede wszystkim konkretne rady, które wykorzystać może każdy, niezależnie od tego, czy lubi gotować czy niekoniecznie.

Celem są zawody i to te najważniejsze

Książka całościowo omawiająca przygotowania do biegów ultra musi zawierać również rozdział o bezpośrednim przygotowaniu do zawodów oraz o tym, jak zachować się w trakcie ich trwania. To w tym właśnie miejscu kolejny raz daje o sobie znać praktyczna część “Czas na Ultra”, bowiem padają tu rady, których bez skutku szukać będziemy w innych podręcznikach. Od razu bowiem widać, że pisała je osoba, która temat zna z pierwszej ręki – pewne rzeczy przeżyła i jest w stanie wprost rozwiać niektóre z naszych wątpliwości.

czas-na-ultra-recenzja-ksiazki-marcina-swierca-03

Mamy tu więc wspomnienie o tym, jak zachować się w sytuacji, gdy nawali nasz support, jak i o trudach podjęcia decyzji o zejściu z trasy. To świat biegów ultra w pigułce, gdzie widzimy wzloty i upadki, towarzyszące wielu zawodnikom na trasie.

Czas na Ultra – to świetny czas na taką książkę

Nie ma powodu by ukrywać mój wyjątkowo pozytywny stosunek do książki Marcina Świerca, przeszła ona bowiem moje wszelkie oczekiwania. To książka, której na naszym rynku brakowało i liczę na to, że otworzy ona skrzynię kolejnych publikacji na temat treningów do biegów górskich, ultra, rajdów przygodowych i innych ekstremalnych wyzwań.

Jeżeli szukasz książki, która bez zbędnego cukru pudru przekaże Ci garść (a nawet kilka garści) praktycznych porad odnośnie przygotowania do biegów w górach – w tym momencie nie możesz trafić lepiej.