
Pozostałe


Jason P. Lester – prawdziwy człowiek z żelaza

Igrzyska dziś i kiedyś: Londyn 1948

Walczyć mimo wszystko. Wzruszająca historia Dereka Redmonda

Kalkulator biegowy. Do czego służą kalkulatory biegowe – ujęcie własne

Czy bieganie po twardym to przepis na kontuzję?

Bieganie inaczej…

Czy bieganie jest nudne? Opinie czytelników TreningBiegacza.pl

Bieganie, czyli sposób (nie tylko) na nudę…

Biegacz biegaczowi zawsze przyjacielem

Ponadprzeciętna szybkość z domieszką arystycznego talentu – Igor Bogusz

Biegaczu, obudź w sobie… sportowca!

W grupie siła. Tak rodzi się Grupa Biegowa

Silna psychika Maurice’a Green’a

Pieniądze to nie wszystko, ale wszystko bez pieniędzy to…

Bieganie po górach, to wyzwanie podniesione do kwadratu

Paraliż od pasa w dół, nie przeszkodził jej w pokonaniu maratonu. 16 dni wytrwałości!

Potęga mediów społecznościowych nie ominęła biegania

Ekologiczny biegacz

Majówka na biegowo – śladami legendy biegów ultra w Polsce

Opowieść o paleniu. Opowieść o bieganiu

Maratoński list otwarty do PZLA

Prawidłowy dobór obuwia biegowego

Przemyślenia po lekturze „Urodzeni biegacze” Christophera McDougall’a

Każda biegaczka ma coś z Amazonki!

Adaptacja do biegania – ludzki orgaznim to wspaniały mechanizm

Obudź się z zimowego letargu! Wyjdź biegać i… zabierz ze sobą psa!

Spotkanie z Mistrzem Orientacji: Nogi biegną tam, gdzie głowa wymyśli

Bieganie to nie tylko sposób na życie, to również sposób na pomaganie innym…

Twoje zwycięstwo, czyli kobiece przygotowania do maratonu
Masz pytania? Mamy odpowiedzi.
Poniżej znajdziesz odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania dotyczące biegania.
Ile biega amator?
Wyjdźmy od tego, aby ustalić, kto to jest amator.
Amator to każda biegająca osoba, która nie żyje z biegania. A więc i ta, która dopiero zaczyna, jak i ta, która biega 2:30 maraton. Różne również będą treningi tych osób. Ten, który zaczyna biegać, będzie 10-15 kilometrów tygodniowo, a bardzo zaawansowany biegacz może przekraczać i 150 na tydzień.
Ile powinno się biegać na początku?
W pierwszych tygodniach staraj się nie biegać więcej niż od około 8 do 15 kilometrów tygodniowo z podziałem na 3 lub 4 jednostki treningowe. Z czasem, gdy poczujesz się silniejszy i sprawniejszy stopniowo wydłużaj kilometraż.
Jak oddychać w czasie biegu?
Polecam Ci książkę Tlenowa przewaga, gdzie jest bardzo dobrze udokumentowane, dlaczego powinno oddychać się nosem w trakcie biegania, spania i dowolnej innej aktywności fizycznej.
Więcej przeczytasz także w naszym artykule „Jak oddychać podczas biegania?”
Jak przebiec swoje pierwsze 5 km?
Gorąco Cię zachęcam do wybrania planu treningowego dla początkujących i trenowania zgodnie z jego wytycznymi. Może sprawdzić się plan https://treningbiegacza.pl/artykul/plany-treningowe-na-5km-z-dodatkowa-aktywnoscia-i-silownia
Ile powinno się biegać na początku?
Zakładam, że jeszcze nie biegasz i dopiero chcesz zacząć. Gorąco polecam Ci zapisanie się do naszego newslettera, aby otrzymać roczny plan treningowy dla początkujących.
Jak zacząć biegać od zera?
Na początku oceń swój stan. Podejdź do tego bardzo świadomie i odpowiedzialnie, aby nie zrobić sobie krzywdy. Kiedy ostatnio podejmowałeś ostatnią aktywność fizyczną, ile ważych i ile masz wzrostu. Czy Twoje BMI jest w normie, czy raczej mocno odbiega od normy.
Gdy będziesz w stanie określić swój stan, łatwiej Ci przyjdzie wybór odpowiedniego planu treningowego. W zależności od swojej obecnej formy wybierz taki, który będzie delikatnym wyzwaniem, ale nie będzie sprawiać, że po każdym treningu będziesz wracać do domu półprzytomny. Link do planów treningowych.
Jak zacząć biegać, gdy się nie ma kondycji?
Powoli i bez pośpiechu. Kondycja przyjdzie sama, pod warunkiem, że nie będziesz przeciążać swojego organizmu, który ma swoje limity.
Zacznij od marszobiegu. Minutę idź, minutę biegnij. Powtórz to 7-10 razy na jednym treningu i wykonaj taki trening 3 razy w tygodniu przez najbliższe 5 tygodni. Bardzo szybko dostrzeżesz pozytywne objawy poprawy kondycji.
Jakie tempo biegu dla początkujących?
Adekwatne do Twojej obecnej kondycji. Jeśli nie jesteś w stanie biec bez przystanku i zaczerpnięcia tchu przez minutę, to bez sensu jest gnanie na łeb na szyję. Obierz takie tempo, aby swobodnie przy tym móc rozmawiać. Nazywa się to tzw. tempem konwersacyjnym. Jesteś w stanie biec i coś tam przy okazji mówić. Jeśli od razu brakuje Ci tchu w płucach, zwalniasz.
Na początku nawet nie przejmuj się jednostkami typu 5 min/km, czy 25 sekund na 100 metrów. Na to przyjdzie czas.