fbpx
Pozostałe

Obudź się z zimowego letargu! Wyjdź biegać i… zabierz ze sobą psa!

Zima już za nami. Wczorajszego wieczoru usłyszałem znajomy ćwierkot ptaków. Spojrzałem na gwiaździste niebo. Wracał do nas klucz skrzydlatych przyjaciół.
obudz sie z zimowego letargu wyjdz biegac i zabierz ze soba psa 01 01

Zima już za nami. Wczorajszego wieczoru usłyszałem znajomy ćwierkot ptaków. Spojrzałem na gwiaździste niebo. Wracał do nas klucz skrzydlatych przyjaciół. Czy to wiosna na upartego pcha się do nas?   

Tym razem przedstawiamy list nadesłany przez Mateusza z Gdańska:

Przetrwałem śniegi, tęgie mrozy, ale co dalej? Czuję, że brakuje mi ruchu. Hmm… Wiem co zrobię. Chcę pokonać 10 km na lokalnych zawodach biegowych. Pragnę doświadczyć na własnej skórze owiane prawdziwą legendą uczucie osiągnięcia mety. Wielu znajomych opowiadało mi o tym. Niektórzy zarzekali się, że jest to lepsze od katharsis. Inni czuli błogi stan, jakby na tym świecie nie było problemów.

Założyłem buty i udałem się na trasę wiodącą leśnymi dróżkami. Zabrałem ze sobą Lucy (suczka rasy beagle), gdyż tak jak ja uwielbia łono natury i wykazuje się nie mniejszą ciekawością ode mnie.

Myślałem, że to ja będę nadawał tempo biegu. Myliłem się. Lucy pełna werwy nie dawała mi chwili wytchnienia. Czasami żałowałem, że nie jestem czworonogiem. Może wtedy szanse by się wyrównały… Po około 15 minutach biegu, a raczej ciągnięcia mnie przez beagla, osiągnąłem 2 km.

Prawdopodobnie moje policzki był czerwone jak soczyste pomidorki. Byłem potwornie zmęczony, a pies? Merdał ogonkiem jakby mój konający wyraz twarzy sprawiał mu ogromną radość. Zatrzymaliśmy się na chwilę. Wykorzystałem krótka przerwę aby podziwiać budzący się do życia las, posłuchać wpadającego do ucha szum wiatru, ukradkiem zerknąłem na błękitne niebo i oddałem się niewinnym promieniom muskającym moją skórę… Tak wiosna już przyszła. Czuję to.

Po 40 minutach wróciłem do domu. Lucy cała upaćkana błotem. Tym razem to ja patrzyłem się na nią z zadowoleniem. Przecież taki pies też korzysta na tym, że ma biegającego opiekuna.

Tak jak Lucy nie mogę doczekać się następnego treningu. Przecież jak to mawiał John Bingham:

„Cudem nie jest to, że ukończyłem bieg. Cudem jest to, że miałem odwagę go zacząć”.

Z niecierpliwością czekam na start 3 maja… Kto wie, może wtedy napiszę co naprawdę czuje biegacz mijając linię mety?

Czy mój wpis Ci w jakiś sposób pomógł?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić artykuł!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł.

Total
0
Shares

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzedni wpis
Dieta cud - Poradnia Biegacza
Następny wpis
Adaptacja do biegania - ludzki orgaznim to wspaniały mechanizm
Opinie

Dołącz do takich jak Ty!

Dołącz do ludzi takich jak Ty, którzy już nam zaufali i zostali biegaczami!

  • Podczas 10 tygodni udało mi się poprawić bazę tlenową z 32 do 35, znaleźć swoją odskocznię od trudności życia codziennego bez szwanku dla zdrowia  i jestem przekonana, że nie zrobiłabym tego bez programu Od zera do runnera przy nieocenionym wsparciu naszej grupy na Discordzie.
    Urszula - od zera do runnera

    Urszula

    Suwałki
  • Już miałem rzucić bieganie. Chciałem dać sobie z nim spokój, ale trafiłem do Was. Powiedziałem sobie spróbuję jeszcze raz od zera i okazało się, że to strzał  w dziesiątkę. Po marszach  bóle minęły, a co najważniejsze czuję w tych miejscach  włożoną pracę na treningach.
    IMG 20241026 230234 scaled e1730212654169

    Edward

    Ryczywół (wielkopolskie)
  • Program bardzo mi się podoba. Zachęciło mnie to że trwa 52 tygodnie (przerobiłam już kilka programów typu “przebiegnij 5 km w 5 tygodni” i zawsze na początkowych etapach się wypalałam – po prostu to była zbyt intensywna aktywność niedostosowana do moich możliwości). A w tym przypadku to rozłożenie intensywności wydaje mi się kluczowe.
    Marta OZDR

    Marta

    Warszawa
plany treningowe

Masz pytania? Mamy odpowiedzi.

Poniżej znajdziesz odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania dotyczące biegania.

Ile biega amator?

Wyjdźmy od tego, aby ustalić, kto to jest amator.

Amator to każda biegająca osoba, która nie żyje z biegania. A więc i ta, która dopiero zaczyna, jak i ta, która biega 2:30 maraton. Różne również będą treningi tych osób. Ten, który zaczyna biegać, będzie 10-15 kilometrów tygodniowo, a bardzo zaawansowany biegacz może przekraczać i 150 na tydzień.

Ile powinno się biegać na początku?

W pierwszych tygodniach staraj się nie biegać więcej niż od około 8 do 15 kilometrów tygodniowo z podziałem na 3 lub 4 jednostki treningowe. Z czasem, gdy poczujesz się silniejszy i sprawniejszy stopniowo wydłużaj kilometraż.

Jak oddychać w czasie biegu?

Polecam Ci książkę Tlenowa przewaga, gdzie jest bardzo dobrze udokumentowane, dlaczego powinno oddychać się nosem w trakcie biegania, spania i dowolnej innej aktywności fizycznej.

Więcej przeczytasz także w naszym artykule “Jak oddychać podczas biegania?

Jak przebiec swoje pierwsze 5 km?

Gorąco Cię zachęcam do wybrania planu treningowego dla początkujących i trenowania zgodnie z jego wytycznymi. Może sprawdzić się plan https://treningbiegacza.pl/artykul/plany-treningowe-na-5km-z-dodatkowa-aktywnoscia-i-silownia

    Ile powinno się biegać na początku?

    Zakładam, że jeszcze nie biegasz i dopiero chcesz zacząć. Gorąco polecam Ci zapisanie się do naszego newslettera, aby otrzymać roczny plan treningowy dla początkujących.

    Link do zapisu.

    Jak zacząć biegać od zera?

    Na początku oceń swój stan. Podejdź do tego bardzo świadomie i odpowiedzialnie, aby nie zrobić sobie krzywdy. Kiedy ostatnio podejmowałeś ostatnią aktywność fizyczną, ile ważych i ile masz wzrostu. Czy Twoje BMI jest w normie, czy raczej mocno odbiega od normy.

    Gdy będziesz w stanie określić swój stan, łatwiej Ci przyjdzie wybór odpowiedniego planu treningowego. W zależności od swojej obecnej formy wybierz taki, który będzie delikatnym wyzwaniem, ale nie będzie sprawiać, że po każdym treningu będziesz wracać do domu półprzytomny. Link do planów treningowych.

    Jak zacząć biegać, gdy się nie ma kondycji?

    Powoli i bez pośpiechu. Kondycja przyjdzie sama, pod warunkiem, że nie będziesz przeciążać swojego organizmu, który ma swoje limity.

    Zacznij od marszobiegu. Minutę idź, minutę biegnij. Powtórz to 7-10 razy na jednym treningu i wykonaj taki trening 3 razy w tygodniu przez najbliższe 5 tygodni. Bardzo szybko dostrzeżesz pozytywne objawy poprawy kondycji.

    Jakie tempo biegu dla początkujących?

    Adekwatne do Twojej obecnej kondycji. Jeśli nie jesteś w stanie biec bez przystanku i zaczerpnięcia tchu przez minutę, to bez sensu jest gnanie na łeb na szyję. Obierz takie tempo, aby swobodnie przy tym móc rozmawiać. Nazywa się to tzw. tempem konwersacyjnym. Jesteś w stanie biec i coś tam przy okazji mówić. Jeśli od razu brakuje Ci tchu w płucach, zwalniasz.

    Na początku nawet nie przejmuj się jednostkami typu 5 min/km, czy 25 sekund na 100 metrów. Na to przyjdzie czas.

    Masz pytania?

    Napisz do nas

      Czy mój wpis Ci w jakiś sposób pomógł?

      Kliknij gwiazdkę, aby ocenić artykuł!

      Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

      Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł.

      Rozpocznij przemianę od Zera do Runnera w drodze po zdrowe życie.
      Dołączam do programu