Test On Running CloudFlow

On Running nie zasypia gruszek w popiele, prezentując nowe, coraz lepsze modele butów biegowych oparte na wciąż udoskonalanym…

On Running CloudFlow

On Running nie zasypia gruszek w popiele,
prezentując nowe, coraz lepsze modele butów biegowych oparte na wciąż
udoskonalanym systemie CloudTec – brzmi jak oklepana formułka marketingowa? Szybko okazuje się jednak, że szwajcarska marka ma sporo argumentów na
poparcie tych słów. Sam przekonałem się o tym podczas testów odświeżonego
modelu CloudFlow.

Co ważne, “coraz lepsze” nie oznacza w tym
przypadku poprawy względem arbitralnie przyjętych wyznaczników. To nie
pseudomatematyka “procentów lepszego wybicia” czy tym podobne bajki mają być
wskaźnikiem udoskonalenia butów biegowych On Running, ale odniesienie się do
opinii, które na temat poprzednich modeli mieli sami użytkownicy.

Mówiąt wprost – On Running słucha swoich klientów i odświeżona wersja modelu CloudFlow jest tego świetnym przykładem.

On Running CloudFlow

On
Running CloudFlow – krótka charakterystyka

Zanim przejdziemy do omówienia zmian w nowym CloudFlow, przyda nam się kilka suchych faktów, które pozwolą ocenić ten model w odpowiedniej perspektywie.

Mamy tu do czynienia z modelem opartym na platformie “Performance Running”, co w bliższej nam nomenklaturze oznacza buty treningowo-startowe. Dla męskiego rozmiaru 8,5 US CloudFlow ważą 235 g. Mają 6 mm drop (9-15 mm) i wyposażone są w 4 mm wkładkę Ortholite. Zaznaczyć wypada, że model ten występuje nie tylko w wersji męskiej, ale i damskiej. Tę drugą wyróżnia m.in. węższy krój.

On Running CloudFlow

Co
nowego w odświeżonej wersji CloudFlow?

Jak już wspomniałem, większość zmian w tym modelu wynikała bezpośrednio z opinii użytkowników. Na co zatem zwracali oni uwagę i co w związku z tym poprawiono?

  1. Nowy układ “chmurek” w podeszwie. Dość wyraźnie rozstawione wybrzuszenia podeszwy w pierwotnej wersji CloudFlow sprawiały, że część użytkowników łapała pomiędzy nie kamyczki czy niewielkie gałązki. Obecnie “chmurki” są do siebie zbliżone, dzięki czemu ten problem powinien być w dużej mierze wyeliminowany.
  2. Zmieniony zapiętek. “Płaski” zapiętek pierwotnej wersji On Running CloudFlow został zaokrąglony, dzięki czemu pięta siedzi w nim znacznie lepiej. Doszły do tego zmiany bardziej kosmetyczne – wyraźne elementy odblaskowe zastąpiono nieco mniej krzykliwymi logotypami On.
  3. Mocniejsza amortyzacja. Dodatek pianki Helion sprawia, że biegacze lądujący na pięcie poczują jeszcze większy komfort podczas dłuższych lub bardziej intensywnych treningów. Ta zmiana może wpłynąć także na komfort odczuwany podczas ostatnich kilometrów wyścigu.
On Running CloudFlow

Do tego dochodzi nowy system sznurowania, o którym więcej mówię w filmie towarzyszącym temu tekstowi czy odmieniona płytka w podeszwie wewnętrznej, która zapewnia większą “responsywność”, czyli, mówiąc po polsku, szybsze i pewniejsze wybicie podczas dynamicznie pokonywanych odcinków.

Deszcz,
dłuższe wybiegania i tempa, czyli CloudFlow w akcji

W związku z panującą w listopadzie aurą,
miałem okazje kilkukrotnie sprawdzić CloudFlow na mokrym asfalcie i za każdym
razem wracałem z treningu zadowolony. To ważne, bo pamiętam, że w przypadku
zeszłorocznych modeli On Running pojawiały się opinie, że nie najlepiej biega
się w nich w deszczowe dni. Tym razem jest co najmniej w porządku, a na pewno
nie mógłbym z czystym sumieniem napisać, że wypadają w tych warunkach gorzej od
konkurencji.

On Running CloudFlow

CloudFlow dobrze sprawdzają się również
podczas spokojnych wybiegań, dlatego nikt nie powinien mieć obaw co do ich
treningowo-startowej charakterystyki. To nie są wycieniowane startówki, w
których z braku laku można zrobić trening. Biegacze z nieco dłuższym
doświadczeniem treningowym mogą wręcz spokojnie trenować w nich na co dzień i
tak też ja je wykorzystywałem. Niezależnie od tego, czy w planie było tempo,
spokojne rozbieganie z przebieżkami, bieg w tempie startowym czy po prostu
długie i spokojne klepanie – On Running CloudFlow zapewniały wygodę i pewność
przy każdym kroku.

Wszechstronność treningowa to jednak nie
wszystko – przyjemny dla oka dizajn tych butów sprawia, że często chodzę w nich
do pracy czy na spacer. Świetnie prezentują się w zestawieniu z dżinsami czy
sportowymi bojówkami.

On Running CloudFlow

Na koniec, żeby dać Wam punkt odniesienia,
wspomnę, że ważę ok. 80 kg, a w okresie testu biegałem 110-120 km tygodniowo.
Były to w dużej mierze lekkie kilometry i dłuższe wybiegania. Wdarło się jednak
także kilka biegów tempowych czy krótszych elementów jakościowych, jak
przebieżki czy podbiegi. Mój staż biegowy to 7 lat.

Komu
mógłbym polecić On Running CloudFlow?

Z pewnością sprawdzą się one u biegaczy,
którzy szykują się do wiosennego maratonu czy połówki, a w planach już teraz
lub w przyszłości mają 2-3 akcenty w tygodniu. Może to być także świetne
przetarcie dla osób, które chciałyby z czasem spróbować swoich sił w typowych
butach startowych, ale na razie szukają modelu pośredniego. CouldFlow pozwoli
bowiem rozwinąć skrzydła nawet podczas mocnych biegów na 5 km czy milę, ale
wybaczy więcej błędów od zwykłej startówki. Dla zaawansowanych biegaczy to może
być w zasadzie regularna treningówka, która świetnie sprawdzi się także poza
treningami.

Grzegorz Soczomski

O Autorze

Grzegorz Soczomski

4.6 (35)

Autor artykułów na TreningBiegacza.pl.

Zobacz wszystkie wpisy autora

Czy mój wpis Ci w jakiś sposób pomógł?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić artykuł!

Średnia ocena 4.6 / 5. Liczba głosów: 35

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz

Linki partnerskie — możemy otrzymać prowizję od zakupów dokonanych przez te linki, bez dodatkowych kosztów dla Ciebie.

Poradniki

Lifestyle