Zapiekanka biegacza wg Doty

Uwielbiam zapiekanki, dlatego, że są bardzo praktyczne. Można wszystkie składniki przygotować, włożyć do żaroodpornego naczynia i zostawić w lodówce. Potem tylko włożyć do piekarnika i spokojnie poczekać na obiad czy kolację. Dodatkowo upieczoną zapiekankę można jeść na zimno. Same plusy! Dużo białka, trochę tłuszczu i pyszny smak!

Składniki:

  • Jeden świeży brokuł (duży),
  • Puszka dobrego tuńczyka w kawałkach w oleju,
  • Jedna duża cebula (biała),
  • Dwie garście oliwek posiekanych,
  • Makaron minimum 350g,
  • Ser żółty do tarcia (200g),
  • Parmezan lub grand padano (50g),
  • Oliwa, sól i pieprz

Przygotowanie:

Ugotować makaron (może być np. świderki. Odcedzić skropić oliwą, żeby się nie posklejało. Zagotować duży garnek wody – wrzucić do wrzątku brokuły i wyciągnąć po minucie. Woda musi być osolona! Posiekać cebulę i podsmażyć na oliwie, dodać pokrojone oliwki i tuńczyka. Podsmażać, aż cebula będzie zrumieniona a oliwki bez wody. Utrzeć ser na tarce – na dużych oczkach ten który ma się stopić, na małych parmezan. W naczyniu żaroodpornym układać warstwy – makaron, ser, brokuły, ser, makaron, tuńczyk, makaron. Na wierzchu posypać dodatkowo parmezanem. Naczynie żaroodporne przykryć folią aluminiową i piec w piekarniku 25- 30 minut w temperaturze 180 stopni. Zdjąć folię aluminiową i piec przez kolejne 20 minut lub do czasu gdy ser będzie fajnie zapieczony.