Bieganie na szóstkę

Prawdopodobnie słyszeliście powiedzenie, że ćwiczenia fizyczne to najlepsze lekarstwo. Cóż, to nie jest tylko powiedzenie, taka jest prawda. Regularne ćwiczenia (150 minut tygodniowo, czyli około 30 minut, pięć razy w tygodniu) są lepszym rozwiązaniem niż tabletki, które może przepisać lekarz. Badania wykazały, że bieganie może pomóc w zapobieganiu otyłości, cukrzycy typu 2, chorób serca, wysokiemu ciśnieniu krwi, udarom, niektórym nowotworom i wielu innym nieprzyjemnym schorzeniom. Co więcej, naukowcy wykazali, że znacznie poprawia jakość Twojego życia psychicznego, a nawet pomaga żyć dłużej.

Oto sześć dowodów na to, że warto biegać.

Bieganie sprawia, że ​​jesteś szczęśliwszy

Jeśli trenujesz regularnie, to znaczy, że już to odkryłeś. Bez względu na to, jak dobrze lub źle się czujesz w danej chwili, ćwiczenia fizyczne sprawią, że Twoje samopoczucie będzie jeszcze lepsze. I nie chodzi tu o to, że musisz biegać jak zawodowiec. Podczas aktywności fizycznej mocno dotleniony mózg produkuje endorfiny – potocznie zwane hormonami szczęścia. Działają one jako naturalne leki, które czynią człowieka bardziej energicznym,  czujnym, a nawet szczęśliwszym. W badaniu  opublikowanym w miesięczniku Medicine and Science in Sports and Exercise w 2006 r. naukowcy odkryli, że nawet  pojedyncze ćwiczenia, np. 30 minut spaceru na bieżni, mogą natychmiast poprawić nastrój osoby cierpiącej z powodu depresji.

Bieganie uwalnia związki chemiczne odpowiedzialne za dobry nastrój. Należy do nich dopamina, związek chemiczny, który jest neuroprzekaźnikiem w mózgu, konieczny dla odczuwania przyjemności i szczęścia. Wiele badań wskazuje, że podczas starzenia się ciągle tracimy zasoby dopaminy, dlatego musimy stale uprawiać sport, pomagając w uwalnianiu jej.

Poza tym zamieszczone badania w Journal of Adolescent Health udowodniły, że bieganie powoduje odpływ stresu poprawę jakości snu, nastroju oraz koncentracji. Z własnego doświadczenia wiem, że po ukończonym kilkukilometrowym biegu w truchcie lub umiarkowanym tempem, czuję się zrelaksowany, naładowany jakąś pozytywną energią i  pełen wigoru. Często wśród biegaczy słyszę tekst, że od razu chce się żyć. 

- Wystartuj -

Bieganie pomaga schudnąć

Wiemy, że kalorie są spalane podczas ćwiczenia. Natomiast bonusem jest to, że ten proces działa nadal po zakończeniu ćwiczeń. Badania wykazały, że regularne ćwiczenia powodują zwiększoną ilość spalonych kalorii po wysiłku. Naukowcy nazywają ten proces jako EPOC czyli zjawisko, które polega na większym poborze tlenu po aktywności fizycznej. Służy to przywróceniu organizmowi homeostazy, zatem pośrednio przyczynia się do ustabilizowania sytuacji hormonalnej, naprawy uszkodzonych komórek, odnowienia zapasów energetycznych oraz do ich anabolizmu (wzrostu).

Trening biegacza polega na zróżnicowaniu tempa oraz dystansów do pokonania. Dzięki temu proces zrzucania wagi nie staje w miejscu. Wiele osób jest rozczarowanych, że po pierwszym okresie chudnięcia, następuje stagnacja. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Tampa wykazały, że bieganie na bieżni przez 45 minut w stałym tempie, ale nie przy maksymalnym wysiłku pomaga w utracie wagi… ale tylko na początku. Powód? Organizm przyzwyczaja się, i żeby pobudzić bardziej jego metabolizm, trzeba czasami popracować ciężej, tzn. zwiększyć dystans i tempo biegu, aby spalić tłuszcz.

W planie treningowym znajdują się różne elementy biegowe: zabawy, długie wybiegania, sprinty, interwały. Powoduje to, że nie ma nudy i znużenia. Przy procesie zrzucenia wagi możemy stosować wybiegania na czczo, poranne, wieczorne, długie, krótkie. Według moich obserwacji liczy się regularność i intensywność, które to czynniki przy procesie zrzucania wagi mają ogromne znaczenie. Można wyznaczyć sobie, że uprawiamy jogging 3-4 razy w tygodniu. Po jednym „strzale” w ciągu siedmiu dni nic z tego nie będzie.

Bieganie wzmacnia kolana, stawy i kości

Od dawna wiadomo, że bieganie zwiększa masę kostną, zwłaszcza ma to znaczenie dla osób w podeszłym wieku. Jednak wiele osób uważa, iż bieganie jest szkodliwe dla stawów i kolan. Nauka jednak udowadnia, że tak nie jest. Po wielu dyskusjach i wykonaniu mnóstwa testów, w których przebadano 75.000 biegaczy, stwierdzono, że nie było dowodów na to, iż bieganie, w tym udział w maratonach, zwiększa ryzyko choroby zwyrodnieniowej stawów. Wyniki te są prawdziwe tylko dla biegaczy, którzy zaczęli przygodę z bieganiem ze zdrowymi kolanami. W Uniwersytecie Bostońskim badacz David Felson wykazał również, że bieganie wpływa na poprawę zdrowia kolan. Nie powoduje też wielu szkód, a nawet zauważa się, że u biegaczy ryzyko rozwoju choroby zwyrodnieniowej stawów jest mniejsze niż się zwyczajowo uważało. Co więcej bieganie powoduje, że w późniejszym wieku ryzyko zwyrodnień i kontuzji kolan jest mniejsze niż się to powszechnie uważa. Jest to wynikiem przyzwyczajenia kolan do obciążeń.

Bieganie jest też bardzo dobre na zapobieganie osteoporozie czyli postępującemu ubytkowi masy kostnej. Pomaga też zwiększyć gęstość kości jak wykazują najnowsze badania. 

Większa intensywność biegania bez względu na wiek

Martwisz się utratą sił wraz z wiekiem? Jeśli pracujesz regularnie na treningach, to nie musisz się o to martwić. W grudniu 2012 r. w Psychonomic Bulletin end Reviev opublikowano badania, w których stwierdzono, że regularne ćwiczenia pomagają pokonać związane z wiekiem osłabienie psychiczne oraz mają dobry wpływ na selektywną uwagę i lepszą pracę  pamięci. Tu można przytoczyć znane powiedzenie, że „w zdrowym ciele, zdrowy duch”.

Badania konsekwentnie potwierdziły, że biegające osoby starsze lepiej wypadły w testach umysłowych niż ich nie biegający rówieśnicy. Co więcej, po udarze mózgu, regularne ćwiczenia poprawiają pamięć, wymowę i myślenie o prawie 50%. Zespół badawczy odkrył  znaczną poprawę ogólnego funkcjonowania mózgu po zakończeniu programu, zwłaszcza jeśli chodzi o skupienie uwagi, koncentrację oraz planowanie.

Bieganie sprawia również, że nasz organizm jest bardziej sprawny, a z wiekiem mniej narażony na kontuzje. Ćwiczenia również powodują większą odporność na choroby, a co za tym idzie, nie ma potrzeby częstego odwiedzania aptek i przyjmowania różnego rodzaju osłabiających organizm leków, zwłaszcza antybiotyków.

Bieganie i ćwiczenia fizyczne zmniejszają ryzyko zachorowania na raka

Może nie leczy raka, ale jest mnóstwo dowodów na to, że pomaga zapobiegać. Wyniki 170 badań epidemiologicznych zamieszczonych w Journal of Nutrition, wykazały, że regularne ćwiczenia wiążą się z mniejszym ryzykiem zachorowania na niektóre nowotwory. Co więcej,  jeśli masz już raka i jesteś w trakcie chemioterapii, bieganie może poprawić jakość życia.

W Interantional Journal of Cancer opublikowano wyniki badań, w których podaje się, że  bieganie jest skuteczniejsze niż marsz. Otóż kobiety, które przeszły leczenie raka piersi i ćwiczą 2,5 godziny tygodniowo mają o 25% niższe ryzyko nawrotu choroby i śmierci z jej powodu.

Bieganie przedłuża życie

Nawet jeśli poświęcasz minimum czasu dla swojej aktywności fizycznej, czyli 30 minut 5 razy w tygodniu, będziesz żyć dłużej. Badania na różnych typach ludzi pokazują, że ci, którzy zaczęli ćwiczyć, żyją dłużej od pozostałych z tej samej grupy. I tak np. palacze, biegając „dodali” sobie ponad 4 lata życia, a niepalący zyskali 3 lata. Nawet jeśli nadal nie zarzucisz palenia i tak „dostaniesz” 2,5 roku więcej. Po leczeniu raka bieganie pozwoliło przedłużyć  życie o ponad 5 lat, a osoby z chorobami serca zyskały 4 lata.

Hormony szczęścia, uśmiech na twarzy, satysfakcja z pokonanych kilometrów, zdrowsze i dłużej młodsze ciało, zwiększone lata życia oraz pozbywanie się nałogów to chyba wystarczające dowody i powody na to, że dzięki bieganiu można żyć piękniej, pełniej i radośniej. Czego Państwu i sobie życzy autor niniejszej publikacji.