Nietypowa analogia końsko-biegowa – część II

Sposób poruszania się jest kolejnym, podobieństwem związanym z wykonywaniem ruchu i energią. Podczas aktywności fizycznych u ludzi pracują inne partie mięśni, niż u koni, z prostej przyczyny, jaką jest fakt, iż poruszamy się nie na czterech kończynach, a jedynie na dwóch. Łączy nas natomiast to, że za chodzenie czy bieganie poza mózgiem i ośrodkiem ruchu odpowiadają, oczywiście nogi. 

Podczas biegu u człowieka siła wyprowadzana jest z mięsni pośladków, poprzez napięcie mięśnia czworogłowego i dwugłowego uda, aż po łydkę i sprężynującą stopę wraz ze stawem skokowym. Długość stawianych kroków podczas biegu, określana jest mianem długości kroków biegowych. Identyczną sytuację, lecz o nazwie wykroku (określany poprzez badanie odległości pomiędzy śladami tylnych kopyt w stosunku do śladów kopyt przednich) przedstawia nam sportowy świat koni.

Wiedząc to, łatwo zauważyć jest, że:

KOŃCZŁOWIEK
Jego siłą napędową jest rozbudowany zad.Za bieg odpowiada głównie mięsień pośladkowy wielki.
Za siłę odbicia i skoczność odpowiada pęcina (coś rodzaju odpowiednika ludzkiej kostki) ze stawem skokowym i okalającymi go ścięgnami.Łydka, staw skokowy i ścięgna (gł. Achillesa)
Kopyto- fundament.Stopa- fundament.
Ważna jest długość wykroku.Podstawą biegu jest technika kroku biegowego i jego długość

Odnośnie fundamentów naszych i końskich ciał tj. kopyt i stóp sytuacja ma się podobnie. Jeśli ulegną znacznej deformacji mogą prowadzić do zmian w układnie stawowym, a nawet kostnym, prowadząc do licznych kontuzji, często całkowicie uniemożliwiając wyczynowe uprawianie sportu czy nadmiernej aktywności fizycznej. Przy czym sytuacja ludzi jest prostsza, gdyż stopa nie jest elementem tak złożonym jak kopyto, a wiedza na jej temat jest znacznie większa, mimo iż nauka o kopytach i ich utrzymaniu prężnie się rozwija.

Sytuacja przeciążeń ścięgien i stawów ich leczenie i zapobieganie jest niemal identyczne w obu omawianych przypadkach.

Napięcie przed-startowe

Doskonale znanym elementem kariery każdego sportowca biorącego udział w różnorakich imprezach sportowych jest stres związany przed startem, czyli napięcie przed-startowe. Któż z nas nie odczuł przejmującego deszczyku emocji, drżenia nóg, szalonego radosnego podniecenia czy strachu i zdenerwowania przed zawodami.

Ze stresem w końskim świecie sportu (,który jest dla tych zwierząt jednak bardzo nienaturalnym) jest podobnie. Napięcie, które dochodzi do głosu przed startem może działać zarówno istnie destrukcyjnie, jak i silnie mobilizująco.

Częstymi objawami stresu przed-startowego u koni jest nadmierna potliwość, podwyższenie tętna, nerwowe dreptanie czy podskakiwanie w miejscu (określane mianem „caplowania”) oraz pospolicie zwana w świecie koni „kupa nerwówka”, która jest pierwszą oznaką zaniepokojenia, stresu, pobudzenia. Jest tu dosyć śmieszna, zarazem zaskakująca cecha łącząca nasze organizmy z końskimi. Człowiek przejawia znaczącą ilość cech drapieżnika, koń jest zwierzęciem uciekającym. Pierwszy odruch strachu u koni wcześniej przeze mnie wspomniany nie jest jednak typowy dla drapieżników. Zastanówmy się, więc czemu stres i pobudzenie przed każdymi zawodami biegowymi ciągnie nas do kolejki w stronę toalety przypominającej stonogę?

Te i inne podobieństwa wypływające ze świata zwierząt otaczają nas zewsząd. Wystarczy jedynie się na niego otworzyć, gdyż daje nam to możliwość czerpania obopólnie, wraz ze zwierzętami niezliczonych korzyści zarówno w dziedzinie sportu jak i całego życia. Trzeba pamiętać o różnicach, które nas dzielą, lecz zgłębienie wiedzy, (do czego gorąco zachęcam) na ten i podobne mu tematy może otworzyć przed nami całą gamę nowych możliwości. Uczmy się na tym, co jest nam najbliższe- na naturze, a dobrodziejstwa z niej płynące przewyższą nasze najśmielsze oczekiwania i pozwolą nam na szersze spojrzenie na sport i jego przeróżne formy.

Opracowane z pomocą: Krzysztof Skorupki, „Psychologia treningu koni”