Test kurtki Puma PR Progr Core HoodTrack Jacket W

Pierwsze jesienne dni nie zachęcały do biegania. Zimno, szaro, mokro oczywiście to wszystko nie jest powodem, aby nie biegać.

Podczas treningu jesteśmy rozgrzani i teoretycznie jest nam ciepło. Jednak pogoda o tej porze roku lubi być zdradliwa. Deszcze już nie są ciepłe i orzeźwiające, wiatr nie chłodzi przyjemnie – wręcz oziębia. Co należy ubrać, aby było nam wygodnie, ciepło, a jednocześnie nie za gorąco?

Od razu na wstępie odradzamy metody ubioru „na cebulkę”. Chyba nie macie zamiaru męczyć się i toczyć po trasie z kolejną warstwą ciuchów przewiązanych w pasie. To tylko przeszkadza i irytuje. Wystarczy jedno, ale za to konkretne odzienie. Jakie?

Odkąd bieganie stało się modne, rynek zasypuje nas propozycjami bluz, kurtek, koszulek, kamizelek… Wybór jest ogromny. Reklamy kuszą, kolory zachęcają, technologie rozpieszczają, a ceny…? Z nimi, jak z pogodą, bywa różnie.  Skąd, zatem mamy wiedzieć, co wybrać? Czym kierować się podczas zakupu? Wbrew pozorom – nie jest to pytanie najłatwiejsze.

- Wystartuj -

Dlatego specjalnie dla was testujemy bluzę PUMA PR PROGR CORE HOODTRACK JACKET W z najnowszej kolekcji jesień/zima 2013.

Producent w opisie przedstawia produkt jako kurtkę. Jest ona tak lekka i cienka, że bliżej jej do bluzy. Właściwości i zastosowane technologie sugerują jednak, że z bluzą nie ma nic wspólnego, poza wyglądem i pierwszym wrażeniem:

Ania:

Jest lekka, przewiewna i bardzo wygodna. Swobodnie układa się na ciele nie powodując dyskomfortu, a jej elastyczność pozwala na swobodną pracę rąk i tułowia.

Ewelina:

Bluza wprawdzie nie jest sweterkiem z kaszmiru, ale idealnie otula ciało. Podkreśla kobiece kształty, dzięki czemu czujemy się pewniej i bardziej atrakcyjne mimo wysiłku, który wykonujemy.

Fiolet w połączeniu z różem i limonką daje świetny efekt wizualny. Testowana bluza została wykonana w technologii WarmCell, co oznacza, że materiał, z którego jest wykonana pozwala utrzymać optymalną temperaturę ciała. 89% poliestru i 11% elastanu to standardowa mieszanka materiałów używanych do produkcji ubrań dla sportowców. Również meshowe wstawki na plecach oraz pod pachami i wewnętrznej stronie rękawów są dziś obowiązkowe.

A jak ta technologia sprawdza się w praktyce?

Ania:

Na pierwszy rzut oka, wydaje się, że tak cienki materiał nie ogrzeje nas przy niskich temperaturach. Szczerze mówiąc, najniższa temperatura, przy jakiej biegałam w tej kurtce/bluzie, to 10 stopni. Mając pod spodem tylko koszulkę z krótkim rękawem nie było mi specjalnie zimno. Materiał od środka jest delikatnie ocieplany. W trakcie biegu, gdy organizm zaczyna się pocić, nie czułam, żebym w związku z tym przegrzewała się. Wentylacja działa i warunki do biegu były optymalne.  Z chęcią poczekam na chłodniejsze dni, aby przetestować skuteczność materiału.

Ewelina:

Kurtkę ubieram na treningi biegowe oraz rowerowe. Ważne jest to, że nie zakładam nic na 1 warstwę, a mimo to kurtka idealnie utrzymuje ciepło ciała. Przy jeździe rowerowej znacznie bardziej jesteśmy narażeni na przewianie, ponieważ prędkość, którą osiągamy jest zdecydowanie większa w porównaniu do prędkości biegowej, jednak ubrani w kurtkę PUMA PR PROGR CORE HOODTRACK JACKET W możemy zapomnieć o przewianiu. Oczywiście wraz z nadejściem chłodniejszych dni konieczne będzie założenie koszulki pod kurtkę, aby się nie rozchorować.

Jak się okazuje… technologia, materiał, to nie wszystko! Czym jeszcze zaskakuje producent PUMY? Obecni biegacze są coraz bardziej wymagający i sprostać ich oczekiwaniom nie jest łatwo! Ta bluzo-kurtka posiada kilka ciekawych elementów, które zdecydowanie przekonują do zakupu.

Przy nadchodzącej porze roku, zdarza się, że jesteśmy zmuszeni ubierać rękawiczki, które po jakimś czasie ściągamy, chowamy w kieszeń i jakby nie było, zajmujemy głowę czymś innym. Ta bluzo-kurtka rozwiązuje ten problem. Otóż w rękawie, oprócz miejsca na kciuk, jest także zakładka materiału chroniąca całą naszą dłoń przed wychłodzeniem. To świetne rozwiązanie dla prawdziwych zmarzluchów. To jeszcze nic!

Ania:

Zawsze narzekałam na kaptury w kurtkach czy bluzach, bo zakładanie ich zwyczajnie mnie męczyło. Raz, że ograniczały swobodę ruchu głową. Dwa, podczas biegu, podmuchy wiatru ściągały mi kaptur z głowy. Nigdy nie trzymał się swojego miejsca, ponieważ kucyk związany z tyłu głowy dodatkowo go odpychał. W tej bluzie producenci pomyśleli o nas, kobietach. Kaptur posiada otwór pozwalający wyciągnąć włosy na zewnątrz. Sprytnie! Dodatkowo elastyczność materiału utrzymuje kaptur na swoim miejscu nie ograniczając przy tym ruchów głowy. Taka mała rzecz, a jak cieszy! Piąteczka za pomysł 😉 Warto wspomnieć o suwaku zabezpieczonym kieszonką z materiału, która zapobiega podrażnieniom.

Ewelina:

Kaptur ma dobry rozmiar, nie za duży nie za mały. Posiada wycięcie na kucyk, dzięki czemu my kobiety mamy lepszy komfort biegu. Bluza posiada dwie kieszonki niezapinane na zamek, a w jednej z nich wszyta jest malutka kieszonka idealna, aby schować klucze. Rękawy posiadają wycięcie na kciuki oraz zakładkę na resztę palców. W ten sposób, w naprawdę chłodne dni otrzymujemy coś a’la rękawiczki. Elementy odblaskowe sprawiają, że czuję się bezpieczniej na ciemnych drogach, które przemierzam w trakcie treningu.

Wygoda to podstawa. Jeśli tylko wybierzemy odpowiedni strój – trening będzie udany. Żadnej irytacji, frustracji i nerwów. Przyjemność biegania nie wynika tylko z samego biegania, ale i z komfortu w jego trakcie. Nie zapominajmy o tym. Pewnie ktoś zaraz powie – jak to? Ciuchy nie powodują, że biegamy lepiej! Oczywiście 🙂 Ale biegną z nami i dzięki odpowiednio dobranym – nie tracimy energii na niepotrzebne poprawki podczas treningu. Bluza Pumy spełnia oczekiwania najbardziej wymagających biegaczek. Ciekawa kolorystyka dodatkowo zachęca i pobudza, gdy za oknem jest szaro i nijak.