Triatlon – biblia treningu – recenzja książki

Trening wielodyscyplinowy to spore wyzwanie. Triatloniści i duatloniści muszą precyzyjnie układać swoje plany treningowe. Przy zwiększonej intensywności wysiłku nie trudno o wypalenie sportowe, przetrenowanie, a już tym bardziej o kontuzje. Należy obrać jakiś schemat, który w racjonalny sposób pomoże zbliżyć się do wymarzonego celu. Na pomoc przychodzi Joe Friel – trener sportów wytrzymałościowych i autor książki Triatlon. Biblia Treningu.

Nie jest to książka, którą czyta się jednych tchem, jak zabawną historię. Ma ona charakter edukacyjny. Choć trzeba przyznać, że jej styl językowy w żaden sposób nie przypomina nudnych wykładów. To poradnik pisany z pasją i miłością do sportu.

Złożoność i szczegółowość poszczególnych zagadnień, choć jest naprawdę bardzo obszerna, to jednak dość pomysłowo rozdzielona na działy i podrozdziały. Autor wgryza się w każdy element treningowy, ujawniając nam wszelkie tajemnice. Od psychologii i filozofii treningu, po naukowe schematy naszego funkcjonowania, a kończąc na prawidłowych technikach treningu, uczestnictwa w zawodach i regeneracji.

Część tematów, jakie podejmuje Friel są skomplikowane. Zwłaszcza te, które zahaczają o sferę naukową i przenoszą nas niemalże do laboratorium. Tam bardzo szczegółowo poddawani jesteśmy analizie, co pozwala zrozumieć, jak działa nasz organizm. Aby ułatwić nam te trudne pojęcia, autor przytacza sytuacje z życia codziennego. Porównuje do natury i zwierząt, które funkcjonują w prosty i logiczny sposób.

Trening jest jednocześnie nauką i sztuką. Każdy sportowiec jest w pewnym sensie jednym wielkim eksperymentem, bo każdy reprezentuje inne zestawienie mocnych i słabych stron w sporcie, zarówno psychicznych, jak i fizycznych.

Godny pochwały jest fakt, że autor opisując schematy treningów, uwzględnia codzienność i pracę. Nie narzuca rygoru, na który mogliby pozwolić sobie tylko zawodowcy. Friel uczy mądrego gospodarowania czasem. Przy wielodyscyplinowych treningach to jeden z najważniejszych aspektów. Pogodzenie pracy, obowiązków domowych z treningami i regeneracją to niemal wyczyn! A jednak jest to możliwe. Dostajemy mnóstwo wskazówek, których prostota aż zadziwia. Autor jednak nie narzuca nam jednego schematu treningowego. Tabele z rozpisanymi treningami to tylko przykłady tego, jak powinien wyglądać dzień sportowca wielodyscyplinowego. Oczywiście należy je dostosować do własnych możliwości. Te możliwości poznajemy nie tylko w poprzednim dziale, gdzie oddajemy się w ręce naukowców. Otrzymujemy od autora schematy, wykresy, a także gotowe testy, które po wypełnieniu pozwalają na dodatkową ocenę sprawności. W ten sposób rzetelnie przyporządkujemy nasze wytrenowanie do stopnia zaawansowania. To wszystko prowadzi nas w jednym konkretnym kierunku – do INDYWIDUALIZMU. To słowo klucz, które każdy czytelnik powinien zapamiętać. W tym wszystkim pojawia się również miejsce na nieplanowane przerwy. Brzmi abstrakcyjnie, ale niestety taka jest prawda. Nie da się wykonać planu treningowego w 100%. Choroby czy kontuzje mogą pojawić się w każdej chwili. Należy umieć ocenić ryzyko związane z trybem i częstotliwością trenowania. Ogromne doświadczenie autora pozwala zasugerować takie myślenie. Tym bardziej, że rower, pływanie i bieganie to niestety nie wszystko. Trening musi być wielofunkcyjny, co zresztą Friel  genialnie tłumaczy. Pokazuje także, jak istotna jest dieta i regeneracja. Jedzenie to paliwo, które warunkuje nasze samopoczucie, a co za tym idzie – także i formę.

Na koniec otrzymujemy gotowy schemat dzienniczka treningowego, który możemy wypełniać swoimi wynikami. To kolejny ważny element, pokazujący czarno na białym nasze efekty.

Tytuł mówi sam za siebie. To jest Biblia. Kopalnia wiedzy ułatwiająca spełniać marzenia. Każdy rozdział dodatkowo okraszony jest cytatem, mądrością bądź sentencją treningową, które swą głębią motywują i dodają skrzydeł.

Polecam ją każdemu, kto chce zmierzyć się z dystansami, jakie oferuje triatlon i duatlon. Z tą książką cel stanie się łatwiejszy do osiągnięcia. Mądrość, jaką autor nam przekazuje, z pewnością posłuży nam na kolejne starty w zawodach. I gwarantuję, że nie raz wrócicie do książki, co tylko potwierdzi jej skuteczność. Swoją pozostawiam w zasięgu ręki, bo z pewnością będę do niej często zaglądać.

Książka została wydana przez bukrower.pl