Odchudzanie z największym bublem – BMI może zdołować!

Wskaźnik BMI – Body Mass Index jest powszechnie wykorzystywany w odchudzaniu. Czy słusznie?

Czym jest BMI?

Body Mass Index zwany inaczej wskaźnikiem Queteleta II, to współczynnik powstały na skutek podzielenia masy ciała przez kwadrat wysokości (wzrostu) podany w metrach.

Przykładowo:

  • Moja waga: 75kg
  • Mój wzrost: 1, 73m

Obliczanie BMI:

BMI = 75 : (1,73)2 = 25,01 – mój BMI podstawiam do poniższych klasyfikacji.

Reklama - koniecznie sprawdź!

TIP ZDROWOTNY

Czy wiesz, że w trakcie treningu zwiększane jest wytwarzanie przez organizm tzw. wolnych rodników? To bardzo niepożądany efekt. Aby go niwelować organizm potrzebuje ANTYOKSDANTÓW, czyli przeciwutleniaczy. Antyoksydanty to naturalne substancje chroniące przed rakiem oraz spowalniające proces starzenie się. Działanie antyoksydacyjne mają witaminy C, E i A.

Wiosną i zimą brakuje nam naturalnych antyoksydantów – wtedy zalecana jest suplementacja Witaminą C, a dla osób chcących przyspieszyć metabolizm i odchudzanie CLA 800 (ma również działanie antyoksydacyjne).

a) wg podstawowej klasyfikacji:

  • < 18,5 – niedowaga
  • 18, 5 – 24,99 – wartość prawidłowa
  • ≥ 25,0 – nadwaga

b) wg poszerzonej klasyfikacji:

  • < 16, 0 – wygłodzenie
  • 16,0 – 16,99 – wychudzenie
  • 17,0 – 18,49 – niedowaga
  • 18,5 – 24,99 – wartość prawidłowa
  • 25,0 – 29,99 – nadwaga
  • 30,0 – 34,99 – I stopień otyłości
  • 35,0 – 39,99 – II stopień otyłości (otyłość kliniczna)
  • ≥ 40,0 – III stopień otyłości (otyłość skrajna)

Niestety mam nadwagę

Wskaźnik Body Mass Index, który według podstawowej i rozszerzonej klasyfikacji informuje mnie, że mam nadwagę, dobił mnie. Wydał niekorzystny wyrok. Jak to możliwe? Przecież biegam 20km w tempie 4 minut na km, chodzę na siłownię, jeżdżę na rowerze, a w wolnej chwili spaceruję z psem. Na szczęście jestem „biegającym mięśniakiem” i tłuszczu u mnie malutko. Otrzymując wynik człowiek chciał się załamać…

Szalona popularność Body Mass Index

BMI początkowo zostało wypromowane przez zagraniczne firmy specjalizujące się w produkcji preparatów wspomagających odchudzanie i leniwych lekarzy, którym ciężko jest w ciągu 5 minut przebadać pacjenta specjalistycznie. Znacznie łatwiej zapytać o wzrost i wagę, podstawić do wzoru, pokręcić głową i bąknąć o nadwadze pacjenta. BMI jest wszechobecny. Prasa, Internet to miejsca, gdzie znajdziemy cud diety i plany na redukcję masy tłuszczowej, które gwarantują, że uzyskamy wymarzone ciało. Jak ognia unikam dietetyka czy stronę promującą BMI.  Jest to żerowanie na ludzkich emocjach, pragnieniach. Osoba chcąca schudnąć jest w stanie wiele poświecić, zaryzykować. Przyciągana widmem szybkiego schudnięcia kupuje online gotowe szablony diety i treningu, w żadnym stopniu niedostosowane do jej indywidualnych potrzeb, możliwości.

Zalety są dwie

BMI może być motywatorem do pracy i miarą postępów (wśród osób z zaawansowaną nadwagą i otyłych) – więcej się nie dopatrzyłem.

Porozmawiajmy o wadach

BMI ma ich klika. Największy to wprowadzanie w błąd. Kulturyści, czy ludzie aktywni, dobrze zbudowani często zostają sklasyfikowani przez Body Mass Index, jako osoby z nadwagą lub otyłością, gdy w rzeczywistości mają znikome ilości tłuszczu. Nie jest uniwersalny. Wskaźnik nie sprawdzi się u kobiet w ciąży i osób starszych. Propagatorzy BMI krzyczą, że jest pomocny w diagnozowaniu niektórych schorzeń. Czy rzeczywiście tak jest? Nie łatwiej poświecić pacjentowi trochę więcej czasu i przebadać go profesjonalnie. Nie iść na skróty!

Zacząłem biegać i chudnę w oczach, a BMI twierdzi, że przytyłem

Trening fizyczny zmienia strukturę mięśnia. Powoduje poprawę jego „konstrukcji”. Włókna stają się bardziej wytrzymałe, silniejsze. W sportowym żargonie określa się to zjawisko, jako „nabite mięśnie”. Tłuszczu mamy mniej, ale waga utrzymuje się lub lekko wzrasta. Niestety, BMI bazując tylko i wyłącznie na dwóch aspektach (masa ciała i wzrost) nie jest w stanie tego wyłapać i doprowadza użytkownika do frustracji, informując go o otyłości lub nadwadze.

Więcej dostrzeżesz gołym okiem i z miarką w ręku

Zważ się. Stań przed lustrem. Zrób sobie zdjęcie. Zmierz obwód łydek, ud, tali, klatki piersiowej, ramion. Zapisz je na kartce i schowaj na miesiąc do szafy. Ubierz buty i wyjdź pobiegać, spaceruj, korzystaj z basenu, siłowni, poczuj wiatr we włosach jadąc na rowerze.

Posmakuj życia! Użalanie się nad sylwetką nie przyniesie rezultatu. Wszystko zależy od ciebie. W tobie drzemie siła, obudź ją!

Po miesiącu ponownie zważ się. Stań przed lustrem. Zrób sobie zdjęcie. Zmierz obwód łydek, ud, tali, klatki piersiowej, ramion. Zapisz je na kartce i porównaj z wynikami z zeszłego miesiąca.

Zadowolony/zadowolona?

Nie mogę ci zagwarantować, że twoja waga spadła. Mogę powiedzieć, że twoja sylwetka wygląda lepiej, szczuplej, poprawiła ci się kondycja, jesteś radośniejszą, pewną siebie osobą!

Gratuluję! W przyszłym roku przebiegniesz maraton!