Newsy ze świata biegów #002 – Maraton Londyński

Elita kobiet na 15. kilometrze, zdj. organizatora
Elita kobiet na 15. kilometrze, zdj. organizatora
Partnerzy medyczni TreningBiegacza.pl

Dzisiaj odbyła się 41. edycja jednego z najważniejszych maratonów na świecie, Virgin Money London Marathon. Już przed startem było wiadomo, że czeka nas bardzo emocjonujący bieg, ponieważ aż 7 zawodników posiadało rekord życiowy poniżej 2:04:00, a wśród kobiet było 9 zawodniczek z rekordami poniżej 2:20:00, w tym rekordzistka świata, Brigid Kosgei. 

Taka ilość zawodników prezentujących bardzo wysoki poziom sprawiła, że nawet eksperci mieli dużą trudność we wskazaniu faworytów do zwycięstwa. U pań dużo niepewności wprowadził też fakt, że dwie najszybsze zawodniczki (Kosgei i Salpeter) jeszcze w sierpniu startowały w olimpijskim maratonie, a jak dobrze wiemy, przygotowania do królewskiego dystansu trwają zazwyczaj kilka miesięcy. 

Wcześniejsze prognozy zapowiadające “angielską pogodę” na szczęście się nie sprawdziły i zawodnicy wystartowali w warunkach optymalnych do osiągania najlepszych wyników. Pierwsza grupa kobiet rozpoczęła bieg odważnym tempem na wynik poniżej 2:18:00, co dawało nadzieję na zbliżenie się do rekordu świata Mary Keitany (2:17:01). Decydującym momentem biegu okazało się być przyspieszenie Joyciline Jepkosgei na 35km, po którym żadna zawodniczka nie była w stanie dotrzymać jej tempa. Kenijka wygrała z czasem 2:17:43 i od dziś jest 7. najszybszą zawodniczką wszech czasów. 

Panowie również zaczęli ambitnie z chęcią poprawienia obecnego rekordu trasy Eliuda Kipchoge (2:02:37), jednak od 30. kilometra wyraźnie zwolnili i zaczęli płacić cenę zbyt szybkiego startu. 

Gdy w grupie prowadzącej zostało tylko 3 zawodników (Lemma, Kipchumba, Geremew), Sisay Lemma zdecydował się na atak i dwa ostatnie kilometry biegł już ze świadomością, że zostanie zwycięzcą tegorocznej edycji. Na pewno dobrze zapamięta swoją wygraną z czasem 2:04:01, ponieważ jest to jego pierwszy triumf w World Majors Marathons.

Niepodległa Piątka na PGE Narodowym
Sisay Lemma świętujący zwycięstwo na mecie, zdj. Reuters

Wybieramy lekkoatletów roku 2021

Eksperci z European Athletics wybrali grupę 12 wyróżniających się zawodniczek i zawodników, spośród których zostanie wyłonionych dwoje zwycięzców. Wśród nominowanych są też biegacze, którzy w tym roku dokonali niezwykłych wyczynów. 

Pod tym względem zdecydowanie wyróżnia się Holenderka, Sifan Hassan, która na igrzyskach olimpijskich w Tokio zdobyła aż 2 złote medale (5000 i 10 000m) i 1 brązowy (1500m). Żeby osiągnąć swój cel, Sifan musiała ukończyć 6 startów w 9 dni, a nawet doszło do sytuacji, że w sesji porannej biegła w kwalifikacjach na 1500m, po czym wieczorem wygrywała finał na 5000m. A tak w żartobliwy sposób mówiła o sobie w kontekście swoich olimpijskich planów “Wielu ludzi myśli, że jestem szalona. …też myślę, że jestem szalona”. 

Dzisiaj (03/10/2021) kończy się czas na głosowanie dla kibiców, a pod tym linkiem znajdziecie informacje o tym, jak wziąć udział: link 

Moment, w którym Sifan została 3-krotną medalistką olimpijską, zdj. Reuters

250 000$ dla najszybszej zawodniczki w Nagoyi

Wiele kontrowersji wzbudza temat nierównych wynagrodzeń kobiet i mężczyzn w sporcie. Tymczasem organizatorzy żeńskiego maratonu w Nagoyi (Nagoya Women’s Marathon) zdecydowali się zwiększyć nagrody finansowe do 250 tys. dolarów i tym samym stworzyli najlepiej płatny bieg świata. Nawet najbardziej prestiżowym maratonom z serii World Majors bardzo dużo brakuje do osiągnięcia takiego poziomu. Dla porównania Maraton Bostoński oferuje 150 tys. dolarów, czyli zaledwie 60% sumy, którą zaproponowali Japończycy. Miejmy nadzieję, że panowie się nie obrażą.

Zwyciężczyni tegorocznej edycji maratonu w Nagoyi, Mizuki Matsuda, zdj. Athletics News

Tak w skrócie można by opisać wiadomości z minionego tygodnia. W komentarzach dajcie proszę znać, jak wam się podobał artykuł.