Amatorka z pogranicza zawodowstwa – Dominika Stelmach, 5 kobieta i pierwsza Polka na mecie Maratona Di Roma
Cześć Dominika. Chciałabym z Tobą porozmawiać o Twoim szczęściu, jakie wybiegałaś sobie 10 kwietnia w Rzymie. Maraton z czasem 2:43:53, 5 miejsce i tytuł pierwszej Polki na mecie – to dla kobiety nie lada wyczyn, choć nie wiem czemu, ale mam poczucie, że w Twoim przypadku była to przysłowiowa “bułka z masłem”. Dominika kojarzy mi się bowiem z silną, wytrzymałą babką, ale i przede wszystkim osobą niezwykle predysponowaną do szybkiego biegania. Warto tu wspomnieć, że jesteś amatorką, ale czy na pewno – o tym będziesz mogła sama opowiedzieć, bo to aż niewiarygodne co wyczyniasz na trasach. Poza tym odnoszę wrażenie, że chowasz po kieszeniach duży zapas mocy, którą stopniowo nam dawkujesz. Jak bowiem wytłumaczyć 7 ostatnich maratonów zakończonych 7 życiówkami?!




















