Nie wiem, czy oglądaliście relację na żywo z tegorocznego Hoka UTMB Mont Blanc. Ten bez wątpienia najsłynniejszy na całym świecie festiwal biegów górskich przyciągnął w tym roku wielu polskich biegaczy, których nazwiska nie są obce w świecie trailu. Dawid Malina, Marcin Kubica, Andrzej Witek czy Bartek Przedwojewski – nikt nie ma wątpliwości, że gdy pojawiają się na starcie, są poważnymi kandydatami do czołowych miejsc. Ale tegoroczne Hoka UTMB Mont Blanc w Chamonix dobitnie pokazało, że samo doświadczenie nie zawsze wystarcza. Dziś coraz trudniej oceniać zawodników przez pryzmat dyscypliny i doświadczenia, a sportowe etykiety przestają mieć znaczenie.
Czego dowiesz się z tego artykułu:
- czy doświadczenie w biegach ultra to gwarant sukcesu?
- czy można łączyć bieganie na asfalcie z bieganiem w górach?
- czy sportowa emerytura otwiera nowe możliwości?
- czy bez wielu lat przygotowań w górach można wystartować w wyścigu Ultra Trail du Mont Blanc?
- czy zdobywanie Running Stones wystarczy, by spełnić marzenie o starcie w Chamonix?
- czy w sporcie wytrzymałościowym nie ma już żadnej granicy?
Jak mierzyć biegowy poziom?
Biegi asfaltowe są proste – jeśli masz życiówkę na 5 kilometrów na poziomie 20 minut, a ktoś inny ma 25 minut, to twoje szanse na wygraną z drugim zawodnikiem są zdecydowanie większe. Nie pewne, bo w sporcie nic nie jest pewne, ale większe.
Trail jest inny i ciężko porównywać wyniki, nawet jeśli trasy liczą tyle samo kilometrów. Różnią się bowiem przewyższeniem, podłożem, także pogoda w dniu zawodów może mieć wpływ na poziom trudności. Dlatego powstały rankingi i indeksy, takie jak punkty RMT, ITRA czy UTMB, które próbują sprowadzić różne trasy do wspólnego mianownika.

Pod tym względem aktualnie najlepszym polskim biegaczem jest Andrzej Witek, którego jeden z ostatnich ultra biegów został wyceniony na 957 punktów ITRA (przy maksymalnej możliwej ilości 1000 pkt). Ogólnie uznaje się, że uzyskanie powyżej 900 pkt ITRA jest magiczną barierą, po przekroczeniu której naprawdę można powiedzieć, że należy się do elity górskich biegaczy.
Nie o punktach jednak będzie dzisiaj mowa.
Ultra Trail du Mont Blanc
Bo w dzisiejszym biegowym świecie na nic zdają się punkty, indeksy i życiówki, co tegoroczny Ultra Trail du Mont Blanc w Chamonix dobitnie pokazał.
Festiwal UTMB Mont Blanc to największe biegowe wydarzenie na świecie. Co roku w Chamonix we Francji spotykają się tysiące biegaczy, aby zmierzyć się na jednym z dystansów. Na pewno przyciąga ich wyjątkowa górska atmosfera, ale przede wszystkim niesamowity szlak prowadzący wokół masywu Mont Blanc. Najbardziej znany bieg, czyli Ultra Trail du Mont Blanc (UTMB), który wymaga pokonania ok. 176 kilometrów i 10.000 m przewyższenia, to marzenie uczestników z całego świata.
Nie trzeba jednak biegać ultra, aby wziąć udział w UTMB. Wydarzenie Hoka UTMB Mont Blanc oferuje także kilka innych dystansów, od 15 km do nawet 300 km. Każda trasa oferuje niezwykłe widoki i wyjątkową górską atmosferę, jednak na bieg UTMB Mont Blanc w Chamonix nie można się po prostu zapisać. Jest tylu chętnych, że w pierwszej kolejności trzeba zbierać tzw. Running Stones, czyli wziąć udział w wyścigu spod szyldu UTMB World Series, a następnie liczyć na szczęście w losowaniu. Dla wielu ultra biegaczy ukończenie biegu UTMB wokół Mont Blanc z metą w Chamonix pozostaje największym marzeniem związanym z bieganiem.
Sama trasa wokół Mont Blanc to jednak nie tylko piękne widoki. Na zawodników czekają długie podejścia, wymagający szlak, a także wiele godzin wysiłku. To właśnie połączenie trudności, długości dystansu, przewyższeń oraz technicznego terenu sprawia, że Ultra Trail du Mont Blanc jest uznawany za jeden z najbardziej wymagających biegów ultra na świecie.
Marzysz o ukończeniu podobnego do UTMB biegu? Pozwól sobie pomóc i skorzystaj z profesjonalnej opieki trenera, który taki bieg ukończył.

Czy rankingi mają znaczenie?
Ultra bieg taki, jak UTMB, na pewno wymaga wielu miesięcy przygotowań, jednak dziś, stojąc na linii startu z zawodnikami z mniejszym indeksem RMT, ITRA czy UTMB, nie można być pewnym wygranej. Możesz się rozejrzeć i zobaczyć obce twarze, których nikt nigdy nie widział na innym ultra biegu górskim. Można analizować listy startowe, sprawdzać miejsca w rankingu i porównywać wyniki aż do ostatniego punktu statystyk. Ale nie można tych uczestników lekceważyć, bo może się okazać, że osoba bez punktów czy bez górskiego doświadczenia może wygrać ze wszystkimi.
Świetnym przykładem jest Lauren Gregory, która wygrała tegoroczny OCC, bieg na 61,4 km liczący 3342 m przewyższenia. Ta młoda amerykanka swoje pierwsze kroki stawiała w biegach na bieżni na 1000m, 1500m, 3000m czy 5000m. Pierwszy uliczny półmaraton przebiegła dopiero w 2026 r. Lauren co prawda próbowała wcześniej biegów górskich – w 2017 roku zajęła trzecie miejsce na Mistrzostwach Świata w Biegach Górskich do lat 20, wygrała także Mistrzostwa Stanów Zjednoczonych w biegu górskim typu vertical.
Ale jest jeszcze jeden szczegół. Na trzy miesiące przed startem w OCC Lauren nigdy nie wystartowała w biegu dłuższym niż 34 kilometry. Mimo to wygrała jeden z najbardziej prestiżowych biegów górskich na świecie, pokonując na ostatnich metrach o wiele bardziej doświadczone biegaczki. Dzisiejszy trail pokazuje, że do samego końca trudno przewidzieć, który z uczestników okaże się najmocniejszy. To właśnie sprawia, że takie wydarzenie jak UTMB śledzi z zainteresowaniem cały biegowy świat.
Albo Jan Frodeno – bez wątpienia jeden z najlepszych triathlonistów na świecie, który jednak niedawno przeszedł na sportową emeryturę. Co taka osoba mogłaby robić w biegu górskim podczas UTMB Mont Blanc na 61,4 km? Cóż, Jan Frodeno wydeptał sobie drogę do UTMB, startując w kilku krótkich górskich biegach z cyklu UTMB World Series, na 7 km i na 10 km, a następnie zdobywając wymagane Running Stones, które pozwoliły mu wziąć udział w losowaniu na bieg na dystansie ponad 50 kilometrów.
Czy ktoś mógł potraktować jego bieg w OCC poważnie? Jeśli nie, to błąd, bo Jan Frodeno wygrał swoją kategorię, pokonując biegaczy z wyższym UTMB index. To kolejny dowód na to, że w świecie ultra i trailu coraz trudniej oceniać uczestników wyłącznie na podstawie rankingu czy wcześniejszych startów. Dziś możliwości zawodników często wykraczają daleko poza granice jednej dyscypliny.

Czy bieganie można dzielić na góry i asfalt?
Choćby te dwa przykłady pokazują, że ciężko dziś kategoryzować sportowców i oceniać ich formę wyłącznie poprzez wyniki w jednej kategorii. Jeszcze kilkanaście lat temu panowało przekonanie, że bieganie górskie, trail i ultra bieganie są osobną dyscypliną. Że zawodnik z maratonu ulicznego, nawet bardzo szybki, w górach nie ma czego szukać. Że długie miesiące przygotowań i doświadczenie w ultra biegach wysokogórskich jest konieczne, by liczyć się w walce o najwyższe miejsca na mecie.
Dziś rzeczywistość wygląda inaczej, a podziały zaczynają tracić na znaczeniu. Coraz częściej zawodnicy z różnych środowisk sportowych z powodzeniem startują na wielu dystansach, pokazując, że rozwój wytrzymałości i wydolności organizmu nie musi ograniczać się do jednej ścieżki kariery.
Nie trzeba szukać przykładów aż w Chamonix we Francji, wystarczy spojrzeć na Arkadiusza Gardzielewskiego. Jeden z najlepszych polskich biegaczy, podobnie jak Jan Frodeno, także przeszedł niedawno na sportową emeryturę. I postanowił wystartować w kilku biegach górskich. Efekt? Wygrana w biegu Trojak Trail w Lądku Zdrój (lipiec 2026) z przewagą ponad 2,5 minuty nad drugim na mecie, bardzo doświadczonym górskim biegaczem, Pavlem Brydlem. Arek wygrał także kultowy Bieg na Wielką Sowę (sierpień 2026), będąc tego dnia jedynym biegaczem, który złamał 40 minut w tym górskim biegu alpejskim. Jeszcze niedawno słyszeliśmy, że żeby biegać w górach, trzeba biegać w górach i nie jest to miejsce dla asfaltowych biegaczy – ale czy to wciąż prawda?
Oczywiście doświadczenie zdobyte w górach pomaga, zwłaszcza na technicznych zbiegach i wymagających podejściach, jednak coraz większe znaczenie mają podstawowe cechy sportowca: wydolność, konsekwencja w treningu i umiejętność znoszenia wysiłku przez wiele godzin. To właśnie dlatego zawodnicy odnoszący sukcesy na asfalcie, stadionie czy w triathlonie potrafią później rywalizować z najlepszymi specjalistami od ultra.
A czy wiesz, gdzie jest miejsce dla Ciebie? Skorzystaj z naszego kalkulatora biegowego i sprawdź, jak wiele możesz z siebie wycisnąć.
Czy da się z powodzeniem łączyć sportowe światy?
A czy asfalt jest miejscem dla górskich biegaczy? Spójrzmy na Dawida Malinę – doświadczony lekkoatleta, trzykrotny brązowy medalista Mistrzostw Polski – w biegu na 5000 metrów i dwa razy w biegu na 10 000 metrów, oraz halowy mistrz Polski w biegu na 3000 m. Na tartanie odnosił sukcesy do około 2018 roku, po czym powoli przeniósł się w świat biegów górskich. Wydawałoby się, że biegając przez wiele lat po górach, ciężko jeszcze coś wygrać na asfalcie – tymczasem Dawid Malina został Mistrzem Polski w ulicznym półmaratonie w 2025 roku, pokonując ten dystans w 1:03:45! A rok później zdobył Mistrzostwo Polski w biegu górskim typu Vertical.
To kolejny przykład pokazujący, że granicy pomiędzy poszczególnymi odmianami biegania nie da się już wyznaczyć tak łatwo jak kiedyś. Jeszcze kilka lat temu wiele osób uważało, że specjalizacja jest jedyną drogą do sukcesu. Dziś okazuje się, że doświadczenie zdobyte na stadionie, asfalcie i w górach może prowadzić do równie dobrych wyników. W świecie biegów coraz częściej liczy się ogólny poziom sportowy, a nie tylko miejsce w konkretnej kategorii czy rankingu.
Czy ty również masz szansę zostać Mistrzem albo przebiec szlak wokół Mont Blanc? Spróbuj i przekonaj się sam!
Ok, czyli już wiemy, że nazwisko asfaltowego biegacza na biegu górskim i na odwrót nie oznacza, że zawodnika można zlekceważyć. A czego można oczekiwać, jeśli na liście startowej widzisz kompletnie nieznane nazwisko? Tak musieli się czuć uczestnicy Złotego Maratonu w Lądku Zdrój, gdy na mecie pierwszy był Andrzej Witek (UTMB index – 931), za nim Bartek Przedwojewski (UTMBindex – 903), a trzeci nikomu wcześniej nieznany Michał Rosiak (UTMB index – 773). Który w zasadzie rozgrzewał się przed odbywającym się miesiąc później Chudym Wawrzyńcem na 80 kilometrów, gdzie zajął 2 miejsce. Kim jest Michał Rosiak? To były piłkarz, który postanowił spróbować swoich sił w biegach górskich i nagle zaczął wskakiwać na podium.
To kolejny przykład pokazujący, że w świecie trailu warto obserwować nie tylko liderów rankingu. Coraz częściej o wysokie miejsca walczą osoby, które jeszcze niedawno pozostawały poza polem widzenia większości kibiców.
Jeśli także chcesz spróbować swoich sił w Ultra Trail du Mont Blanc na jednym z dystansów lub innym podobnym biegu, skorzystaj z naszej pomocy. Przemek z przyjemnością pomoże – w końcu sam z asfaltowych maratonów przerzucił się na górskie ultra i także startował w tegorocznym Hoka UTMB Mont Blanc w biegu CCC na dystanie 108 km.

UTMB w Chamonix to nie tylko atmosfera
Okazuje się, że fundamenty sukcesu są bardziej uniwersalne, niż myśleliśmy, a granice między dyscyplinami są coraz bardziej umowne. Dziś ciężko powiedzieć, że jeśli od wielu lat jesteś biegaczem górskim, to twój sukces w górskim wyścigu jest gwarantowany. Niestety, nic bardziej mylnego. Lepiej dobrze rozejrzyj się na linii startu, bo może się okazać, że twarze, których nie znasz, osoby bez doświadczenia w trailu lub nazwiska, których nigdy nie widziałeś w żadnym rankingu – okażą się lepsi.
Dlatego największą lekcją, jaką pokazało nam wydarzenie Hoka UTMB Mont Blanc jest właśnie to, że kończy się era sportowych szufladek. Niezależnie od tego, czy mówimy o zawodnikach walczących o zwycięstwo w Ultra Trail du Mont Blanc, czy uczestnikach krótszych dystansów, cały czas pojawiają się nowe osoby zdolne zaskoczyć nawet największych ekspertów. Wydaje się, że dziś nie można kategoryzować sportowców i uważać ich tylko za biegaczy górskich, asfaltowych, narciarzy czy tylko za triathlonistów. Granice pomiędzy poszczególnymi dyscyplinami stają się coraz bardziej płynne i właśnie dlatego sport jest dziś ciekawszy niż kiedykolwiek wcześniej.
I tylko poczekajcie, aż zawodnicy HYROX pojawią się na starcie.
Kilka słów o Ultra Trail du Mont Blanc
Hoka UTMB Mont Blanc to coś więcej niż samo bieganie. Przez sierpniowy tydzień Chamonix we Francji zamienia się w centrum światowego trailu. W miasteczku pod Mont Blanc panuje wyjątkowa atmosfera. Dla wielu uczestników Ultra Trail du Mont Blanc oraz pozostałych dystansów jest to wydarzenie, które pozostaje w pamięci na długo. Niezależnie od tego, czy ktoś wybiera OCC, CCC, UTMB czy PTL wymagający pokonania ok. 300 km, wszyscy przyjeżdżają tu z tym samym marzeniem i jednym planem – przebiec najpiękniejszy szlak i dotrzeć do mety. To dlatego w UTMB uczestniczy około 10 000 biegaczy z ponad 100 krajów.
Sama trasa wokół Mont Blanc, która przebiega przez Francję, Włochy i Szwajcarię, wymaga jednak długich przygotowań do tak mocnego wysiłku. Długie podejścia, techniczny szlak pełen kamieni, zimno, deszcz czy wiatr, bieganie na wysokości powyżej 2500 m npm oraz narastające zmęczenie sprawiają, że ukończyć ten bieg jest bardzo ciężko. Dodatkowo uczestnicy muszą mieć ze sobą obowiązkowe wyposażenie, w tym kurtki, odzież z długim rękawem, 2 latarki, izotonik czy wodę, bo pogoda w Alpach zmienia się szybko. Bieganie z ciężkim plecakiem to kolejna trudność, którą trzeba pokonać. Do tego dochodzi bieganie w nocy przez wiele godzin, na trudnych trasach, a cały wyścig trzeba odpowiednio zaplanować nie tylko pod kątem tempa. Liczy się także taktyka żywieniowa i właściwe odżywianie, choć wiele przykładów pokazuje, że to wszystko może wziąć w łeb.
I może właśnie dlatego UTMB Mont Blanc pozostaje dla wielu biegaczy najważniejszym celem w świecie ultra. To nie tylko wyścig i nie tylko kolejny trail. To wydarzenie, które pozwala sprawdzić własne możliwości, zmierzyć się z trudnościami i przekonać się, jak wiele można znieść mimo bólu, zmęczenia i setek kilometrów w nogach. Niezależnie od miejsca w rankingu, UTMB Index czy sportowego doświadczenia, każdy uczestnik staje na starcie z nadzieją, że dotrze do końca swojej przygody wokół Mont Blanc. A ci, którym uda się ukończyć ten legendarny Ultra Trail du Mont Blanc, często wracają do domu z poczuciem, że przeżyli coś znacznie większego niż zwykły bieg.
Startowałaś/łeś już w tym legendarnym biegu? Co najbardziej Cię zaskoczyło lub czego obawiasz się najbardziej w kontekście planowanego startu? Podziel się w komentarzu.





























Dziś, kilka dni po biegu nie jestem przekonany, że jeszcze wrócę na tą legendarną trasę, choć nie powiem, mamy się do policzenia 🏃