Kenijczycy w świecie trailu
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że biegacze z Kenii, oraz trochę z Etiopii, zdominowali biegi długodystansowe. Na 34…
3 artykuły
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że biegacze z Kenii, oraz trochę z Etiopii, zdominowali biegi długodystansowe. Na 34…
Kobiety tylko w spódnicach i sukienkach (chyba, że akurat biegają) . Dominują kolory obecne na fladze Kenii oraz żółty (charakterystyczny dla państw panafrykańskich). Co jakiś czas tradycyjne masajskie stroje. Jaskrawo ubarwione motory, stare samochody. Ulica żyje, mocno rzuca się w oczy. Gdy dodamy do tego wszędobylskie owce, kury, kozy i krowy… mamy pełen obraz. Tak wygląda w Kenii każde miasteczko, takie też jest Iten.
Jeszcze w latach 80-tych Iten było zwykłym, biednym kenijskim miasteczkiem. Dziś nie sposób nie zrobić sobie zdjęcia przy bramie wjazdowej „WELCOME TO THE HOME OF CHAMPIONS” i ciężko jest znaleźć biegacza (także amatora), który nie marzyłby, żeby tu przyjechać. W końcu stąd pochodzą najszybsi średnio- i długodystansowcy. Mary Keitany, Wilson Kipketer, David Rudisha, Florence Kiplagat, Eliud Kipchoge, Peter Rono, Wilson Kipsang… to nazwiska tylko niektórych mistrzów, których kariera zaczęła się od Iten.
Wyświetlono wszystkie artykuły (3)
Zobacz najnowsze komentarze i dołącz do rozmów

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Napisz do nas, a nasi eksperci pomogą Ci w treningu!
Napisz do nas