Miałem rzucić bieganie na zawsze, ale…
Z tylną taśmą od zawsze miałem problemy i kontuzje mnie nie omijały – zerwany brzuchaty łydki, jakieś bóle w okolicach dwugłowego, około roku ból pięty i ciągłe zapalenie rozcięgna podeszwowego + rwa kulszowa.
Nic nie pomagało. Miałem nawet rehabilitację 10 dni prądy, laser.
Już miałem rzucić bieganie. Chciałem dać sobie z nim spokój, ale trafiłem do Was. Powiedziałem sobie spróbuję jeszcze raz od zera i okazało się, że to strzał w dziesiątkę. Po marszach bóle minęły, a co najważniejsze czuję w tych miejscach włożoną pracę na treningach.
Od zera do runnera to naprawdę super program, nie wiedziałem że sam intensywny marsz potrafi dać takiego kopa, czekam z niecierpliwością na to co będzie dalej. Szacunek za to co robicie dla innych.









