Korzystaj wygodnie z naszego serwisu dzięki najnowszej aplikacji mobilnej dostępnej na Twojego Iphone’a i I’Pada!

Zamknij

Warto marzyć - rak, pasja i bieganie. Bo w życiu trzeba umieć walczyć

Gdyby ktoś zapytał mnie, dlaczego zacząłem biegać, moja odpowiedź w niczym nie przypominałabym szczęśliwego człowieka. To był moment, w którym musiałem coś zrobić. Sprzeciwić się czemuś na co nie miałem wpływu. Moje bieganie to nie potrzeba zmian, to potrzeba emocji - ich podziału. Odnalezienia się w czasie jaki zaserwowało mi życie. Chwilach na jakie nie byłem gotowy, a którym musiałem się poddać - życie postawiło mnie przed faktem. Tu nie było wyboru. Pomyślałem, że powrócę do biegania. Że postaram się odnaleźć w życiu coś jeszcze - świat, w którym odnajdę dobro, radość, chwile, które będą dla mnie malutką iskierką nadziei. W końcu tylu ludzi pokochało bieganie... Spróbowałem. Byliśmy we dwoje - ja i mój rak. Od tej pory biegamy razem. A potem, nakręciłem o tym film... Film, który poruszył serca biegaczy.

Pomysł na nakręcenie "jakiegoś" filmu pojawił się dopiero po zakończeniu leczenia, po trzecim kursie chemii, kiedy wiedziałem już że przyniosło one dobre rezultaty. Na tyle dobre, że mogłem planować powrót do pracy i do upragnionego biegania. Bo podczas leczenia z tym planowaniem przyszłości bywało bardzo różnie. Do momentu kiedy rozpoznano u mnie przerzuty do płuc, ta przyszłość jeszcze miała jakieś wyraźne kształty. Po początkowej diagnozie raka jądra i dwa tygodnie po operacji, poszedłem nawet na lekki truchcik. Pamiętam że przebiegłem tego dnia 6 km i nic wtedy nie zapowiadało ciosu który przyszedł dwa tygodnie później, w postaci informacji o tych właśnie przerzutach. 

Cokolwiek by się działo, nie możesz bać się marzeń

Dla każdego człowieka taka informacja brzmi jak wyrok, a dla sportowca nawet amatora to już dramat totalny. Wtedy cała przyszłość znika, nie ma planów a marzenie o bieganiu to zwykła fanaberia. Ale nie można nie marzyć. W takiej sytuacji organizm uruchamia wszystkie działania obronne, w tym właśnie marzenia. Człowiek boi się planować, ale marzyć już nie. Muszę w tym miejscu napisać, że właściwie przez całe swoje życie obracałem się wsród ludzi sportu i dużej aktywności i tak też było podczas leczenia. Przyjaciele i znajomi ciągle "atakowali" mnie informacjami o treningach i zawodach, i że czekają na mnie aż dołączę do nich. To wszystko sprawiało że moje pragnienie o powrocie do rodziny i do biegania było jeszcze silniejsze. I stało się. W sumie po pięciu miesiącach ciężkiego leczenia wróciłem do swojej pasji. Ale z każdym pokonywanym  "nowym" kilometrem, obok uczucia radości, pojawiała się także myśl że osób podobnych do mnie jest całe mnóstwo, a wsród nich mogą być tacy co nie planują, ale co jest jeszcze gorsze - nie marzą. I nie muszą to być tylko  osoby chore na nowotwory i inne ciężkie choroby, ale wszystkie dla których z pewnych powodów, życie stało się trudniejsze i bez obrazu przyszłości. 

warto-marzyc-02

Musisz wierzyć, że to co robisz ma sens - BIEGANIE MA SENS

Powstała myśl o filmie, jego wizualizacja i przesłanie. Sen o realizacji swojej pasji.

W moim przypadku o bieganiu, ale tak naprawdę może to być wszystko o czym sie tylko zamarzy. W rodzinie mam osoby, z którymi podziliłem się swoim pomysłem, a że są to ludzie znający się na temacie, zapadła szybka decyzja o realizacji pomysłu. Film został nakręcony na przełomie roku '15/16, a że mieszkamy w Karkonoszach, więc też plener był przepiękny. Łącznie nakręciliśmy ponad trzy godziny materiału, z którego powstał cztero minutowy filmik. Cieszę się że zdążyliśmy ten pomysł zrealizować, choć nikogo nigdy nie pośpieszałem, to gdzieś z tylu głowy ciągle tliła się obawa przed nawrotem choroby, a taka sytuacja mogłaby trochę temat skomplikować. 

Sportowa ambicja - bieganie wymaga charakteru

Dodatkowo, w tej całej historii spory udział miał (i dalej ma) pewien pierwiastek mojego charakteru, czyli tzw. "ambicja sportowa", zaszczepiona we mnie jeszcze za młodzika i juniora, kiedy trenowałem biathlon i biegi narciarskie w MKS Karkonosze i SMS Szklarska Poręba. Natomiast dzisiaj jest to zdrowa konkurencja z samym sobą i pokonywanie kolejnych barier.

Bieganie daje mi niezwykłe poczucie wolności i wewnętrznego spokoju, a z racji miejsca zamieszkania naturalnym wyborem stały się biegi górskie. Najprawdziwszy kontakt z przyrodą, cisza płynąca z gór i lasów, samotnie pokonywane trasy i szlaki i ta pyszna woda z karkonoskich strumyków.

To wszystko musiało zostać uzupełnione, prędzej czy później, przez starty w zawodach. I właściwie już po pierwszym miesiącu "nowych" treningów, wystartowałem w biegu na 10 km w Janowicach Wielkich, aby w kolejnych miesiącach zaliczać przynajmniej po jednym starcie, także zimą. W ciągu ostatniego roku trochę się ich uzbierało, a zwieńczeniem tego okresu był start w tegorocznym Chojnik Maratonie na dystansie 46 km. Jeszcze rok temu nawet nie przyszło mi do głowy, że będe biegał w takiej imprezie, a tu proszę takie rzeczy. Plany na pozostałą cześć tego roku są bardzo ambitne i jeżeli zdrowie pozwoli, zakończę rok kolejnym długim (bardzo długim) biegiem rozgrywanym jesienią w kotlinie jeleniogórskiej.

warto-marzyc-04

Doceniaj czas, chwile, codzienność

Dzisiaj, kiedy już trochę czasu minęło od premiery tego krotkiego materiału filmowego, docierają do mnie różne interpretacje tego obrazu, ale także ja sam dostrzegam w nim więcej niż na samym początku. Oprócz głównego przesłania, dawania nadziei i siły osobom jej potrzebującym, jest to zwłaszcza jeszcze jedna myśl. Myśl która często w dzisiejszych czasach się powtarza, ale jest niezwykle prawdziwa...

W tym całym pędzie życia codziennego znajdź chwilę dla siebie i swojej pasji. Nie musisz zmieniać całkowicie obecnego życia, często jest to niewykonalne lub niepotrzebne, ale znajdź godzinę tylko dla siebie i rób to co lubisz robić najbardziej. Bo kiedyś możesz znaleźć się w sytuacji, że będziesz mógł tylko o tym marzyć. Ale teraz - rób to. - Paweł Wiśniewski

Nie zastanawiaj się zbytnio nad życiem - żyj.
Doceniaj czas. Chwile. Codzienność.
Rób to, co kochasz.
Ja biegam.

Nasze ciasteczka nie zawierają glutenu! Polityka prywatności cookies - zezwól jesli się zgadzasz.