Korzystaj wygodnie z naszego serwisu dzięki najnowszej aplikacji mobilnej dostępnej na Twojego Androida!
Korzystaj wygodnie z naszego serwisu dzięki najnowszej aplikacji mobilnej dostępnej na Twojego iPhone'a i iPad'a!

Przemyślenia

Nie bez powodu często mówi się, że bieganie odbywa się przede wszystkim w głowie. Czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele myślimy o bieganiu. Nasi redaktorzy przelewają te myśli na papier (ten wirtualny) i tak powstaje zakładka "Przemyślenia". Znajdziecie tu teksty na przeróżne tematy, które nurtują większość biegaczy - jak pozostać zmotywowanym, jak podejść do swojego debiutu maratońskiego, co biegacze myślą o modzie na bieganie.

Zapoluj na biegacza – nowy sposób na bieganie

Od jakiegoś czasu coraz większą popularnością wśród biegaczy cieszą się biegi z przeszkodami. Czym są, czy każdy może wziąć w nich udział i czy w ogóle warto sobie nimi zaprzątać głowę? W życiu większości biegaczy, także i moim przychodzi taki dzień, kiedy zwykły maraton uliczny to już za mało i zaczynamy rozglądać się za inną, ciekawszą alternatywą, która jednocześnie da możliwość biegania oraz wzbogaci zwykłe „klepanie” kilometrów o coś innego, wyjątkowego.

Chamy biegają wśród nas - smutna prawda o biegaczach

Biegi masowe są niczym lodówka – przyciągają każdego. Wśród takiego tłumu nie ma opcji, aby wszyscy byli rycerzami Jedi. Różnorodność biegaczy sprawia, że jesteśmy aktorami jedynej w swoim rodzaju sztuki. Każdy, kto choć raz liznął teatr wie, że gdzie jest dobro to za rogiem, w cieniu, za plecami czai się zło.

Tak! Biegacze, którzy mają dzieci - mają trudniej...

Dzieci potrafią przewartościować świat. Są wspaniałe (zazwyczaj), ale bywają mocno angażujące - zawsze. Szczególnie małe bąble wymagają od nas czasu – tak naprawdę całego czasu, jaki mamy. A to bardzo utrudnia logistykę dnia powszedniego, szczególnie gdy mama lub tata (a najgorzej jak mama i tata) są biegaczami. Jest ciężko… I co z tego?

Ile wart jest kilometr ultramaratonu? Bywa, że czyjeś życie

Kiedy ktoś ma sporo wolnego czasu – chociażby w trakcie górskiego ultramaratonu –przychodzą mu do głowy głupie pomysły. Zaczyna na przykład zadawać sobie pytania natury egzystencjalnej: „co ja tutaj właściwie robię?” albo „ciekawe, po ilu dniach domyję stopy?”, a czasami „ile tak naprawdę warte jest to moje bieganie?”…

Warto marzyć - rak, pasja i bieganie. Bo w życiu trzeba umieć walczyć

Gdyby ktoś zapytał mnie, dlaczego zacząłem biegać, moja odpowiedź w niczym nie przypominałabym szczęśliwego człowieka. To był moment, w którym musiałem coś zrobić. Sprzeciwić się czemuś na co nie miałem wpływu. Moje bieganie to nie potrzeba zmian, to potrzeba emocji - ich podziału. Odnalezienia się w czasie jaki zaserwowało mi życie. Chwilach na jakie nie byłem gotowy, a którym musiałem się poddać - życie postawiło mnie przed faktem. Tu nie było wyboru. Pomyślałem, że powrócę do biegania. Że postaram się odnaleźć w życiu coś jeszcze - świat, w którym odnajdę dobro, radość, chwile, które będą dla mnie malutką iskierką nadziei. W końcu tylu ludzi pokochało bieganie... Spróbowałem. Byliśmy we dwoje - ja i mój rak. Od tej pory biegamy razem.

Ta strona używa ciasteczek (cookie). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zgadzam się