Korzystaj wygodnie z naszego serwisu dzięki najnowszej aplikacji mobilnej dostępnej na Twojego Iphone’a i I’Pada!

Zamknij

Biegać każdy może....technika potrzebna czy nie?

Biegać każdy może....technika potrzebna czy nie?

Biegam od kilku lat, zacząłem późno, po 50-tce. Dlatego też po wstępnym etapie, który określiłbym jako bieganie spontaniczne, postanowiłem poszukać informacji o metodach umożliwiających właściwe i efektywne rozwijanie mojej pasji. Co rozumiem pod tymi terminami? Otóż chciałbym biegać na coraz dłuższych dystansach, włącznie z tymi z przedrostkiem „ultra”, utrzymywać podczas długotrwałego biegu dobre, równe tempo i – a może przede wszystkim – nie doznawać kontuzji. Biegać każdy może, ale bieganie dające maksimum satysfakcji, wymaga dobrej techniki.

Moją uwagę zwróciła książka napisana przez dr Nicholasa Romanova i Johna Robsona „Metoda POSE”. Jest to styl biegania na przodostopie, jednak dość szczególny, bo wykorzystujący siłę grawitacji. Jej trzy główne elementy to „POSE – FALL – PULL”, czyli zachowywanie odpowiedniej postawy podczas biegu, padanie (dawanie się „ciągnąć”) oraz podnoszenie stopy nogi podporowej. Nie ma tu mowy o wybijaniu się, mięśnie używane są do zachowania odpowiedniej postawy oraz unoszenia stopy. To wszystko, resztę robi za biegacza grawitacja. „Świetnie” – pomyślałem, to coś w sam raz dla mnie. Szybkość w tej metodzie jest funkcją pochylenia całego ciała do przodu i odpowiednio wysokiej kadencji kroków. Rozluźnienie i elastyczność sprawiają, że stawy, przede wszystkim kolanowe, nie są przeciążone. Problemem okazało się samodzielne opanowanie tej obiecującej techniki. Jest ona wymagająca, a błędy skutkują zwiększonym wysiłkiem.

Niedawno zostałem obdarowany inną, ciekawą książką na temat techniki biegowej, „Niewiarygodny Cel – Jak Biegać Świadomie” Erica Ortona. Ten trener (znany z książki „Urodzeni Biegacze” Christophera McDougalla) również proponuje technikę – nazywa ją „Bieganiem Wyczynowym” – lądowania na przodostopie, jednak jej zasadniczymi elementami są: podparcie, przewinięcie kolana do przodu, właściwe odbicie i przeniesienie ramienia. Poza tym Eric odradza pochylanie ciała do przodu, zalecając zachowywanie postawy wyprostowanej. I tu jest sporo na temat elastyczności, rozluźnienia, a także unikania kontuzji. Ta metoda także wymaga dużej koncentracji, choć sprawia wrażenie łatwiejszej do opanowania.

biegac-kazdy-moze-technika-potrzebna-czy-nie01 Dzięki radom Erica Ortona - sprzęt do trenowania stabilności

Dwie techniki biegu. Łączy je sposób lądowania na przodostopie, choć i tu można znaleźć istotne różnice, jednak poza tym wszystko je dzieli. Którą wybrać? Obaj doświadczeni trenerzy obiecują korzyści ze stosowania swoich technik, przede wszystkim poprawę efektywności i szybkości biegu, a także zapobieganie kontuzjom. Wybór niełatwy także dlatego, że metody są pozornie sprzeczne: „wykorzystaj grawitację, nie odbijaj się” (dr Romanov – POSE), „wykorzystaj dynamikę prawidłowego odbicia” (Eric Orton). Dlaczego użyłem określenia „pozornie sprzeczne”? Ponieważ uważam, że nie ma jednej, jedynie słusznej drogi do celu. Inspiracja to, moim zdaniem, właściwe podejście. Zastosuj jedną lub drugą metodę, przetestuj, wybierz to, co najlepsze, nawet w całości. Są to metody opracowane i dopracowane przez doświadczonych trenerów, dlatego też wybierając i dostosowując poszczególne elementy obu metod, należy to robić z głową. Ja, na przykład, z metody Erica Ortona wybrałem „na pierwszy ogień” zestaw ćwiczeń wzmacniających stawy skokowe. Stosuję je w całości, zgodnie z zaleceniami Autora. Nie kolidują, a wręcz są bardzo dobrym uzupełnieniem metody POSE. Zamówiłem nawet wykonanie prostych przyrządów do ćwiczeń – slant board i stability disk – według wskazówek Erica Ortona. Zapytałem także Autora „Niewiarygodnego Celu”, jak on postrzega obie metody. Oto, co mi odpowiedział:

„Jeżeli pytasz mnie o to, czym różni się moja filozofia i POSE, zwróciłbym uwagę na jej kluczowe elementy: siłę (biegową), aktywację mięśni oraz stabilność. Są to najistotniejsze aspekty poprawnego biegania i kamień węgielny mojej metody. Jestem przekonany, że każdy „dobry” krok wykonany podczas biegu jest okazją do tworzenia solidnej podstawy siły biegowej.

Uważam także, że kiedy uczysz się poprawnej metody, trening cardio jest głównym komponentem wspierającym jej naukę i adaptację, oraz rozwijającym tzw. „pamięć mięśniową”, najważniejszy element całej tej układanki. Dobra metoda nic nie znaczy, dopóki jej nie opanujesz. Nie spotkałem się także z podejściem, które wskazywałoby, jak utrwalić pamięć mięśniową poprzez odpowiednią intensywność treningu.

Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia okażą się pomocne dla Ciebie.”

Tak, te wyjaśnienia są mi pomocne i potwierdzają to, co napisałem wcześniej. Dobra metoda jest dobra tylko wtedy, kiedy jest konsekwentnie i poprawnie stosowana. Nie ma jednej, tej najwłaściwszej, warto jednak zastanowić się, co jest najbardziej użyteczne. Dla mnie, na tym etapie mojego biegania, najważniejsze okazuje się zadbanie o stabilną podstawę. Biegać każdy może, ale żeby być w stanie przebiec naprawdę długie dystanse, trzeba solidnej i konsekwentnie stosowanej metody. Co dla Was jest najistotniejszym elementem wymagającym udoskonalenia, by Wasze bieganie osiągnęło wyższy poziom? 

biegac-kazdy-moze-technika-potrzebna-czy-nie02 Dzięki radom Erica Ortona - sprzęt do trenowania siły stawów skokowych

Zamknij